piątek, 19 lutego 2021

Pociąg z Wenecji - Georges Simenon

 Pociąg z Wenecji, Georges Simenon, wydawnictwo SAGA Egmont, ok. 130 stron (ebook)

Mój pierwszy Simenon. I na pewno nie ostatni, bo czyta się go wyśmienicie, a na Legimi, z którego od kilkunastu już miesięcy intensywnie korzystam, pojawiło się tych Simenonów ponad dwadzieścia. Przeczytane na trzy niedługie posiedzenia. Podoba mi się umiejętność autora do wciągnięcia w swoją opowieść od pierwszego zdania. Zacząłem i w chwilę potem byłem już wsiąkniety, co w moim przypadku jest akurat rzadkością. Niekiedy potrzebuje i stu stron, by zadomowić się w historii i świecie, które podsuwa mi pisarz. 

Pociąg z Wenecji to bardzo dobre studium psychologiczne mężczyzny uwikłanego w trudną moralnie kryminalną (jest i trup!) sytuację. Im dalej w nią brnie, im więcej kłamie, tym trudniej mu się wycofać. Bardzo skondensowana literacko, trzymająca w ciągłej niepewności historia. 

Polecam.

~~~~~~~~~~~~~~~~

Zakupiłem ostatnio nowy numer CD Action, w którym - tadam - jest wyjątkowo dużo tekstów publicystycznych. Nie liczyłem, ale z pięćdziesiąt (!) stron będzie. W recenzjach też solidnie, bo opisali ogrywanego przeze mnie aktualnie "The Medium" i ukończonego niedawno "Cyber Shadow" (autor miał jeszcze większą podjarkę tym tytułem niż ja!). 

~~~~~~~~~~~~~~~~

Z prenumeraty dostałem zaś aktualne wydania: PSX Extreme, Książki. Magazyn do czytania i Gigant Poleca. Wszystkie trzy wylądowały na kupce wstydu. Mam takie tyły, że szkoda mówić. Przynajmniej CDA czytam na bieżąco, ale tylko dlatego, że dopiero co wróciłem do regularnego nabywania tej gaz... tfu, tego czasopisma :) 

~~~~~~~~~~~~~~

Co do gier, jak wspomniałem, przechodzę "The Medium", choć działa to na mojej antycznej maszynie ledwo ledwo. Ustawienia graficzne dałem na minimum i te kilkanaście klatek animacji na sekundę uzyskuję, acz tylko do chwili, gdy na ekranie nie ukażą się dwa światy - wówczas mam urokliwy pokaz slajdów ;) Wrażenia z zabawy? Po trzech godzinach z okładem bardzo okej, bo to w zasadzie przygodówka. Niestety bardzo prosta. Do rozwiązania zagadek nie trzeba być megamózgiem, fabuła jest na razie co najwyżej poprawna, voice-acting mnie nie przekonuje, ale muzyka i grafika nie może się nie podobać. Przy tym drugim aż szkoda, że nie każdy zakątek da się obejrzeć z bliska. 

~~~~~~~~~~~~~

2 komentarze:

  1. Stare CD-Action. Pamiętam jak zawsze po szkole kupowaliśmy chociaż jedno wydanie dziennie. Moje ukochane pismo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie :) Ja właśnie skończyłam "Idealny ślub" i też jestem pod wrażeniem tego thrillera psychologicznego :) Warto zwrócić na niego uwagę.

    OdpowiedzUsuń