środa, 7 kwietnia 2021

Scratches [PC]

Kilka dni temu ukończyłem wydaną w 2006 roku przygodówkę grozy Scratches. Po zasłyszanych tu i ówdzie bardzo ciepłych opiniach od kilku lat ostrzyłem sobie na ten tytuł ząbki. Ostatecznie dopiero po przejściu drugiej odsłony Barrow Hill, która dostarczyła mi kilkunastu godzin naprawdę wciągającej rozgrywki, a która, wedle wspomnianych wyżej opinii, miała być o klasę gorsza od Scratches, rzuciłem się na płytkę z grą pełen wielkich oczekiwań. Lepsze to niż Barrow Hill, nawet jeśli mowa o niżej ocenianej dwójce? Moim zdaniem zdecydowanie nie.

środa, 17 marca 2021

Później - Stephen King


Chłopiec, który widzi zmarłych i za sprawą swojego daru wplątuje się w niezłą kabałę. Tak jednym zdaniem mogę opisać fabułę najnowszego dzieła niestrudzonego Stephena Kinga. 

środa, 10 marca 2021

Skorpion. Sprawa zabójcy Pawła Tuchlina i seryjnych przestępstw na tle seksualnym na Pomorzu, popełnionych w latach 1975-1983 - Adrian Wrocławski


 Uff, przeczytałem w końcu tego Tuchlina. Zajęło mi to miesiąc czasu rzeczywistego czytania, bo czasem odkładałem lekturę na tydzień czy dwa.

I jedyne, co chciałem tu tylko napisać, to że w momencie procesu, kiedy Tuchlin zaczął wszystkiego się wypierać, popierając to w miarę logiczną argumentacją, przeszło mi przez myśl "a jeśli to faktycznie nie on?". Znana jest przecież głośna sprawa Marchwickiego, który został z dużym prawdopodobieństwem "przekonany" do tego, by się przyznać do wielu mordów. A Pękalski, któremu starano się przypisać nawet do 90 trupów? W opracowaniu autora nie ma niestety ani słowa o tym, czy faktycznie po złapaniu Tuchlina nie zdarzały się już ataki o identycznym modus operandi (sam Tuchlin wnosił o to, by to sprawdzić, ale jego wniosek został odrzucony).

Nie twierdzę, że to nie on był sprawcą ataków, ale cień padł i do końca lektury nie mogłem się go pozbyć.

piątek, 19 lutego 2021

Pociąg z Wenecji - Georges Simenon

 Pociąg z Wenecji, Georges Simenon, wydawnictwo SAGA Egmont, ok. 130 stron (ebook)

Mój pierwszy Simenon. I na pewno nie ostatni, bo czyta się go wyśmienicie, a na Legimi, z którego od kilkunastu już miesięcy intensywnie korzystam, pojawiło się tych Simenonów ponad dwadzieścia. Przeczytane na trzy niedługie posiedzenia. Podoba mi się umiejętność autora do wciągnięcia w swoją opowieść od pierwszego zdania. Zacząłem i w chwilę potem byłem już wsiąkniety, co w moim przypadku jest akurat rzadkością. Niekiedy potrzebuje i stu stron, by zadomowić się w historii i świecie, które podsuwa mi pisarz. 

Cyber Shadow [PC]

Cyber Shadow, Aarne Hunziker, Nintendo Switch, PlayStation 4, PC, PlayStation 5, Xbox One

Ależ świetnego platformera ostatnio odkryłem. Gameplay, grafika i dźwięki rodem z NES-a... już po samych zrzutach ekranu i trailerze czułem się kupiony. A znalazłem Cyber Shadow, bo o nim tu ględzę, wśród nowości na Game Passie, którego mam aktywnego do początku kwietnia. Trzeba korzystać, póki jest, pomyślałem. Troszkę obawiałem się, że gra okaże się dla mnie zbyt trudna (refleks już nie ten, idzie mi już 35 rok życia...), ale raz kozie śmierć - odpaliłem i przepadłem. Gra owszem, jest trudna, w kilku segmentach wręcz diabelsko trudna, czerpie dużo z leciwego Ninja Gaiden, ale życia dostajemy nielimitowane, a każdy etap ma garstkę checkpointów, w których można dodatkowo zakupić wspomagajki za walutę otrzymaną po spuszczeniu łomotu przeciwnikom. Całość dzieli się na bodaj dziesięć rozległych, przepysznie zaprojektowanych misji. Napisy końcowe obejrzałem po ponad 10 godzinach zmagań, co uznaje za duży plus - sądziłem, że będzie to to krótsze. Jeśli ktoś lubi klasyczne platfmormówki, powinien być usatysfakcjonowany. Ja bawiłem się PRZEDNIO.  

wtorek, 15 grudnia 2020

Gaz do dechy - Joe Hill

 


Gaz do dechy, Joe Hill
Albatros, 2020

Zbiór trzynastu krótszych bądź nieco dłuższych opowiadań Hilla zebranych z kilku ostatnich lat. Dwa z nich, napisane wespół z ojcem, znałem (przerażające "W wysokiej trawie" i inspirowany tekstem Mathesona "Gaz do dechy"), oba oceniałem bardzo wysoko, cała reszta natomiast była dla mnie zupełnie świeża. I jak te nieznane mi kawałki oceniam? 

czwartek, 10 grudnia 2020

Skorpion. Sprawa zabójcy Pawła Tuchlina i seryjnych przestępstw na tle seksualnym na Pomorzu, popełnionych w latach 1975-1983 - Adrian Wrocławski

 


Patrzta,  ludziska! I co z tego, że nieźle zapakowana (choć nie tak dobrze jak "Masters of Doom", które było w pudełku), gdzieś w drodze do mnie i tak została zmasakrowana :( Jestem zły, bo sama książka kosztowała 72 złote, a przesyłka dodatkowe 18 złociszy. A ja na pieniądzach nie śpię! W każdym razie mam i nawet już czytam, choć te 930 stron drobnym drukiem zajmie mi pewnie kilka miesięcy. To pierwsza kompletna monografia sprawy zabójcy seryjnego Pawła Tuchlina Skorpiona, który w roku 1985 r. za zabójstwo 9 kobiet oraz usiłowanie dalszych 10 zabójstw został skazany na przedostatnią wykonaną w Polsce karę śmierci.

Masters of Doom - David Kushner


Przybyła wczoraj do mnie książka "Masters of Doom. O dwóch takich, co stworzyli imperium i zmienili popkulturę" Davida Kushnera, którą jakiś czas temu zamówiliśmy wspólnie z bratem w przedsprzedaży. Tu i tak powiadają, że to jedna z najważniejszych i najlepszych książek o historii gier, więc jako miłośnik tychże uznałem, że wypada się z nią zapoznać. Ciekawym, przyznaje bez bicia, jej jestem mocno. 

czwartek, 26 listopada 2020

Bolesna historia stomatologii - James Wyndbrandt / KSIĄŻKA

Bolesna historia stomatologii, James Wyndbrandt

Marginesy, 2020

"W Koranie można przeczytać, że modlitwa przed którą użyje się wykałaczki, warta jest jest siedemdziesiąt pięć zwykłych modlitw, samo zaś czyszczenie ust stanowi formę oddawania czci Panu". Wiedzieliście o tym? Ja też nie.

niedziela, 22 listopada 2020

Team Marco (2020) / FILM


Marco to jedenastolatek, który nie potrafi obyć się bez telefonu, tabletu i ogólnie rzecz ujmując nowych technologii. Poza jednym kolegą z klasy to właśnie cały ten sprzęt jest jego najlepszym przyjacielem. Wszystko zmienia się po śmierci babci, kiedy to dziadek wprowadza się do domu Marco i jego mamy. Ba, Marco musi dzielić z nim pokój, w dodatku starszy pan próbuje wyciągać chłopca na zabawy na świeżym powietrzu ("ale po co mielibyśmy bawić się na ulicy?", pyta wówczas zdziwiony Marco) Przechlapane? Bardzo. Przynajmniej na początku, bo z czasem, jak to w filmach bywa, między dziadkiem a wnukiem zaczyna nawiązywać się nić porozumienia.