niedziela, 3 października 2021

Dzieci znad rzeki - Kamila Sojkova


 Krótka, zamknięta na stu stronach opowieść o grupce dzieci z małej wioski nad Dryja, którą co roku nawiedza powódź. Z tej też przyczyny wieś lada moment ma zostać przemieniona w zalew, a jej mieszkańcy przeprowadzają się do nowo wybudowanych domów w innej miejscowości. Historię poznajemy z perspektywy kilku małych mieszkańców wioski (oraz, w jednym z rozdziałów, staruszki, która nie potrafi rozstać się z miejscem, gdzie najpewniej miała nadzieję dożyć swych dni).
Przefiltrowane przez dziecięcą wrażliwość wydarzenia pełne są emocji - od poczucia uczestniczenia w wielkiej przygodzie, przez zachwyt i szczęście aż po smutek i strach. To książka pisana dla dzieci, ale dużo w niej okrucieństwa, które dziś, dla małych czytelników z miast i w czasach haseł "Kocham, nie biję", może być wstrząsem. Są tu opisy ginących zwierząt (w wyniku wypadku bądź zaspokajania małoletniej ciekawości), są bite i niekochane dzieci (poruszający wątek małego Władka). Tak się jednak kiedyś żyło, trudne życie w trudnych, nierzadko wypełnionych biedą czasach, które kontrastują z zachwycającym pięknem przyrody. Sojkova nie nadużywa słów, pisze oszczędnie, poetycko i z dużą znajomością dziecięcej psychiki. W dialogach i zachowaniu bohaterów nie znać fałszu, co samo w sobie stanowi najlepszą rekomendację tej książki. 

Kamila Sojkova (1901-2000) to Czeska autorka książek dla dzieci, przez lata pracowała jako nauczycielka w wiejskiej szkole. Napisała ponad 20 książek, z czego w Polsce ukazała się niestety tylko jedna, "Dzieci znad rzeki" właśnie. Szkoda. Może czas nauczyć się języka czeskiego? ;) 

Ilustracje z oryginalnego czeskiego wydania książki (Vladimír Kovařík)




Ilustracje do polskiego wydania (Wanda Orlińska)



Jak uważacie, które ładniejsze? :)



1 komentarz:

  1. Czeskie są super, ale nasze polskie też mają w sobie to coś, może trochę bardziej melancholijne

    OdpowiedzUsuń