sobota, 26 października 2013

Altantis: The Lost Tales - Recenzja [PC]

Atlantis: The Lost Tales, procuent: Cryo Interactive, przygodowa, 1997, PC, cena: 9,99 zł

Zdecydowanie najlepsza z przygodówek, które wyprodukowało podczas swojego życia Cryo. Poznajcie Zaginione Opowieści. W Atlantis wcielamy się w Setha, który postanawia zostać Towarzyszem Królowej (to swego rodzaju osobisty strażnik). Tuż po przybyciu do Atlantydy okazuje się jednak, że królowa została uprowadzona. Seth, zaniepokojony tajemniczymi okolicznościami porwania, postanawia rozpocząć własne dochodzenie.

 
Choć od premiery pierwszej części Atlantis upłynęło już 16 lat, wrażenia z rozgrywki są wciąż niesamowite. Przede wszystkim za sprawą rewelacyjnie poprowadzonej fabule, pełnej zwrotów akcji, spisków i tajemnic, dzięki którym odwiedzimy multum interesujących miejsc. Po dziś dzień opowiedziana w Atlantis historia może służyć za wzór na to, jak należy tworzyć scenariusze do przygodówek.

Grafika nikogo dziś już na kolana nie rzuci. Niska rozdzielczość, standardowy dla Cryo skokowy sposób poruszania się (silnik OMNI 3D). Najważniejsze jednak, że jest czytelna, że nie przeszkadza.
Świetna i bardzo klimatyczna jest też muzyka duetu Pierre Esteve & Stephane Picq. Doskonale pasuje do rozgrywki, ale z powodzeniem da się jej słuchać również poza nią - sam mam soundtracka na swoim odtwarzaczu MP3.

Gra pełna jest rozmaitych zagadek logicznych, niełatwo ją ukończyć (uwaga, można zginąć!), a swoją cegiełkę dorzucił też CD Projekt, przygotowując godny pochwały polski dubbing. Może się starzeje, ale ostatnio coraz częściej sięgam po klasykę gatunku, pomijając nowe, często płytkie, niewywołujące żadnych emocji tytuły.
Cryo w swojej szczytowej formie. Koniecznie.

Ocena: 9+/10


Grę w cenie 9,99 zł można nabyć na CDP.PL



Piotr Wysocki

3 komentarze:

  1. Uwielbiam! Całkiem niedawno ją sobie odświeżyłam i zaczęłam przechodzić kolejny raz. To znak mojego dzieciństwa - razem z mamą przechodziłyśmy wszystkie Atlantisy, Zorki i Bronek Swordy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja grałem w zeszłym roku i zakochałem się po raz kolejny :-) Z rozbiegu przeszedłem też dwójkę - pod pewnymi względami gorsza, ale ma jeszcze lepszą ścieżkę dźwiękową :-) Zork i Broken Sword rządzą!

      Usuń
  2. Pamiętam jak grałam w nią jako smarkacz. Wtedy była dla mnie taka trudna, że nie potrafiłam jej przejść. Chyba, w wolnej chwili, do niej wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń