piątek, 19 kwietnia 2019

Wyspa - J. G. Ballard [Ulubione książki]

W swoim krótkim jeszcze życiu przeczytałem całe mnóstwo książek (choć i tak mniej, niż bym tego sobie życzył). Dziś w pamięci żywe wspomnienia mam o nielicznych spośród nich. W nowym cyklu wpisów zamierzam króciutko napomykać właśnie o tych najlepszych z najlepszych - wybór będzie rzecz jasna bardzo subiektywny, bo mój prywatny :) 

czwartek, 18 kwietnia 2019

Architekt - Keith Ablow

Architekt, Keith Ablow, wydawnictwo: Rebis, ilość stron: 280

Wybujałe oczekiwania potrafią pozbawić przyjemności z lektury nawet dobrej książki. I odwrotnie, ta, po której nie spodziewamy się zbyt wiele, może przyjemnie zaskoczyć nawet jeśli do szczególnie wybitnych nie należy. Wiem, odkrywcze to to nie jest, ale tego typu myśli naszły mnie podczas czytania "Architekta" i po prostu musiałem się nimi podzielić ;)

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Kawaii #46

Ukazały się już trzy numery wskrzeszonego magazynu Kawaii. Ja, swoim zwyczajem, bo przecież jest TYLE do przerobienia!, zdążyłem przeczytać dopiero jeden z nich. Dwa kolejne również kupiłem, bo, wodna kurka, 6,99 zł (numer 46 i 47) i 7,99 zł (numer 48) to naprawdę nie jest dużo za sto stron lektury niezłej jakości na niezłym papierze. Kawaii, gdyby kto nie wiedział, to czasopismo dla miłośników mangi, anime i Japonii w ogóle, bo na jego kartach poczytać można również o muzyce, grach czy poznać tamtejsze legendy.

niedziela, 31 marca 2019

Zagrajmy w Rise of the Dragon by Vicek83

Na moim ulubionym kanale YouTube Vicek83 rozpoczął serię let's play z przygodówki Rise of the Dragon, dzieła spod dłuta ekipy ze studia Dynamix, w którym pracowali bracia Piotr i Dariusz Łukaszuk (ten pierwszy dołożył też swoją cegiełkę do Betrayal at Krondor, jednego z najlepszych i najważniejszych RPG-ów w mojej karierze gracza). Rise of the Dragon to jedna z tych gier, o których czytałem, ale nigdy nie miałem odwagi przejść. Powody? Mający niebagatelny wpływ na rozgrywkę upływ czasu i możliwość utknięcia na dobre. Ale obejrzeć zmagania kogoś, kto zna tytuł na wylot i przez wszystkie problemy przejdzie lekko i gładko - w to mi graj! :)

piątek, 29 marca 2019

Smocze Historie (PC)

Smocze Historie, tyt. oryg. Dračí Historie, NoSense, 1995, darmowa

Stało się. Pewnego pięknego dnia postanowiłem w końcu uruchomić i przejść Smocze Historie, które to na moim dysku twardym przeleżały prawie cztery lata. Zwlekałem, bo wydawało mi się, że to jakaś prosta i infantylna gra dla kilkuletnich brzdąców. Nie jest. Dość powiedzieć, że padają w niej takie określenia jak gówno, znajduje się co najmniej jeden nie do końca na miejscu żart (Bert komentuje kamień słowami "jest mały, ale twardy - tylko bez skojarzeń"), a i trupy czy mielone żywcem krasnale się pojawiają. Cóż, jeśli już ktoś chcę pokazać Smocze Historie dzieciakom, to tylko na własną odpowiedzialność :P

czwartek, 28 marca 2019

Thithi (2015)

Thithi, 2015, Indie, reż. Raam Reddy

Thithi obejrzałem właściwie przypadkiem. Leżąc trawiony gorączką w łóżku stwierdziłem, że włączę sobie coś nasennego. Tak, żeby sobie grało w tle, kiedy ja będę odpływał w objęcia Morfeusza. To jeden z moich zwyczajów, zasypiać kiedy gra telewizor albo telefon z uruchomionym Spotify - i wcale nie ważne, czy jestem chory czy zdrowy ;) W każdym razie, wpadłem nagle na dwugodzinną produkcję zatytułowaną Thithi (co w południowych Indiach, jeśli dobrze wyczytałem, oznacza obrządki połączone z ucztą organizowane jedenaście dni po pogrzebie zmarłego - i to właśnie ma miejsce w finale) z 2015 roku. Włączyłem, zacząłem oglądać i... wsiąkłem.

środa, 27 marca 2019

Moje wynurzenia #1

Kolejny zryw do pisania i publikowania powstałych w ten sposób wypocin na blogu nie wziął się znikąd. Od lutego właściwie nieustannie jestem przeziębiony. Kiedy już wydaje mi się, że przestaje szczekać i siąpić nosem, to wieczorem albo w środku nocy (na razie jest 2:1 dla opcji drugiej) dociera do mnie nagle, że znów boli mnie gardło. I cały proces się powtarza - gardło i zbolały szept, katar i zużywanie kilogramów ręczników jednorazowych, kaszel i wypluwanie wnętrzności... Można zwariować.

środa, 20 marca 2019

Hungerford (2014)

Hungerford, 2014, horror, found footage, reż. Drew Casson, wyst. Georgia Bradley, Sam Carter, Drew Casson

Grupa znajomych kontra złowieszcza siła zagrażająca rasie ludzkiej. Temat ograny do bólu zębów, ale że Hungerford zrealizowano w konwencji found footage, to coś mnie podkusiło i znalazłszy go pewnej bezsennej nocy podczas przeczesywania zasobów Netflixa, postanowiłem sprawdzić na własnej skórze, jak bardzo zły się okaże.

wtorek, 19 marca 2019

The 5,000 Fingers of Dr. T (1953)

The 5,000 Fingers of Dr. T, 1953, reż. Roy Rowland, wyst. Peter Lind Hayes, Mary Healy, Hans Conried, Tommy Rettig

The 5,000 Fingers of Dr. T z 1953 roku to zupełnie nieznany w Polsce film (brak emisji w tv i piętnaście głosów na Filmweb) z gatunku fantasy/musical. Wielka szkoda, moim zdaniem wart jest poświęcenia mu kilkudziesięciu minut.

poniedziałek, 18 marca 2019

Rzeka bez powrotu / River of No Return (1954)

Rzeka bez powrotu / River of No Return, 1954, reż. Otto Preminger, wyst. Marilyn Monroe, Robert Mitchum, Tommy Rettig, Rory Calhoun

Wpis z nieistniejącego na moim blogu cyklu Ostatnio Widziane ;) Obejrzałem nie tak dawno temu film "Rzeka bez powrotu" z 1954 roku w reżyserii Otto Premingera z Marilyn Monroe, Robertem Mitchumem i Tommym Rettigiem w rolach głównych.