niedziela, 25 lutego 2018

Cudowne życie Edgara Minta - Brady Udall

Cudowne życie Edgara Minta wcale do najcudowniejszych nie należy, bo chłopcu szczęście zdecydowanie nie dopisuje, a jeśli już, to jest to szczęście w nieszczęściu, zrządzenie losu pozwalające wyjść cało z różnych opresji. Dość powiedzieć, że powieść zaczyna się od wypadku, z którego Edgar nie miał prawa wyjść żywy -  listonosz wozem pocztowym miażdży mu czaszkę, wszyscy myślą, że drobny siedmiolatek zmarł na miejscu, ale nie, po odratowaniu przez młodego doktora Barry'ego - który odegra w tej opowieści znaczącą role - i wybudzeniu ze śpiączki poza amnezją, małymi problemami z motoryką i nieco zniekształconą czaszką z Edgarem jest wszystko okej. 

sobota, 24 lutego 2018

Więcej miejsca na książki! I gry!

Dopadł mnie pod koniec minionego roku jakiś taki kryzys czytelniczy. Czytałem wciąż dużo, nie to, że nie, ale były to głównie różniaste blogi, wiadomości z kraju i świata, czasopisma etc.  Książki jakoś nie wchodziły. Po kilku stronach odpływałem gdzieś myślami albo robiłem przeraźliwie senny i masz babo placek - wszystko za co złapałem męczyłem po dwa tygodnie. Ale tak widocznie być musiało, nic na siłę. Grudzień, wiadomo, ciągle coś odciąga myśli, styczeń za to obfitował w liczne nieprzyjemne wydarzenia, a i luty nie zaczął się tak, jakbym chciał, no i efekt jest jaki jest. Na szczęście wszystko powoli wraca na stare tory i w tygodniu skończyłem wyborną powieść "Cudowne życie Edgara Minta" Brady'ego Udalla oraz "Kroniki Kryminalne" Connelly'ego :)

poniedziałek, 19 lutego 2018

Kroniki Kryminalne - Michael Connelly


Kryminały Michaela Connelly'ego zczytuje namiętnie od kilkunastu lat, kiedy to w 2004 roku w wydaniu kieszonkowym przygarnąłem w Empiku "Cmentarzysko" i raz-dwa coś między nami zaiskrzyło. Wciąż mam mnóstwo do nadrobienia, Connelly piszę dużo i niestety nie jest zbyt chętnie wznawiany (nosz, czekam na tego "Poetę" i doczekać się nie mogę). Trzeba szukać i uzupełniać kolekcję na OLX i Allegro :)

czwartek, 15 lutego 2018

Skaut Kwatermaster CD [PC]


[Wpis z cyklu Archiwizowanie Kolekcji] Skaut Kwatermaster w wersji na płycie CD, edycja ponoć ulepszona, w sensie z nowymi "przygodami", jak to ładnie określono na pudełku. Czy rzeczywiście są jakieś zmiany w zagadkach względem edycji dyskietkowej/amigowej - nie wiem, nigdy tychże dogłębnie nie zbadałem. Na pewno jest za to muzyka i mówione dialogi nagrane jako ścieżki audio. Dubbing cienki jak tyłek węża, ale to nawet pasuje do całościowej przaśności Skauta i gagowego skryptu - "on tylko żartuje, nigdy nie mówi nic poważnego", jak stwierdził mój brat przyglądając się chwilkę moim poczynaniom. I coś w tym jest. Grunt, że nic nie trzeszczy i nie charczy, bezstratny format brzmi jak należy, choć znalazło się jedno ale - kiedy nasz dzielny Skaut albo inna postać wypowiada swoją kwestię, siłą rzeczy muzyka musi się wyciszyć. Swoją drogą, to mam do niej (muzyki) ogromny sentyment, płytę odtwarzaliśmy wielokrotnie, z tej też przyczyny jest dziś w stanie mocno przeciętnym. 

środa, 14 lutego 2018

Odzyskany - M. J. Hyland

Odzyksany, M. J. Hyland, Wydawnictwo: Nowa Proza, 368 stron

Niech nie zmyli Was nijaka okładka i wysmażony przez wydawcę opis sugerujący powieść młodzieżową . Mnie zmyliły i gdyby nie informacja, że książka została nominowana do nagrody Bookera, na sto procent widząc ją zrobiłbym 'meh' i poszedł dalej. A tak zrobiłem w tył zwrot, obmacałem, prędziutko wpadłem do sieci, poszperałem po opiniach (jednej czy dwóch wówczas istniejących) i wziąłem kupiłem. 

wtorek, 13 lutego 2018

Czas Bohaterów / Timing Hero [ANDROID]

Troszkę dałem się nabrać. Bez ponoszenia konsekwencji, bo gra w edycji VIP, cokolwiek to znaczy, przez kilka dni była dostępna za darmo, ale jednak. Czas Bohaterów, jak brzmi tytuł w spolszczonej wersji, na zrzutach ekranu w Google Play jawił mi się jako fajny klasyczny erpeg wzorowany na czarno-białych hiciorach z Nintendowskiego Gameboy'a, w które grałem - albo próbowałem grać, efekty były wszak mizerne - pacholęciem będąc. Sam jestem sobie winien, to , czego na obrazkach nie dojrzałem, mój umysł ochoczo dorysował. A to w zasadzie prosta klikajka. 

poniedziałek, 12 lutego 2018

Krater [PC]


Dziś słowo albo dwa o kolejnym z muzycznych odkryć w grach. Tym razem nic a nic nie wyczytałem w sieci o ścieżce dźwiękowej z Kratera (Krateru?), o którym tu mowa. Ba, pierwszy raz o istnieniu gry dowiedziałem się dopiero będąc w Empiku i widząc ją na półce z promocjami (a ja półki z promocjami przeglądam uważnie i nigdy żadnej nie pominę, ha ha). Dziesięć złotych za pełnowymiarowe wydanie? Spojrzałem na screeny, fajne, spojrzałem na opis, ciekawy, a i ciężar opakowania sugerował jakieś dodatkowe gadżety znajdujące się wewnątrz. No i jak nie wziąć? Nic tam, że na półkach, tych wirtualnych i fizycznych w moim pokoju, czeka jakieś sześćset nigdy nie ruszonych tytułów, nic tam, że to chyba siakiś erpeg, w których asem nie jestem - promocja to promocja, trza skorzystać :)

niedziela, 11 lutego 2018

"Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie” R. J. Palacio w księgarniach już w marcu

Będąc w Empiku i przeglądając nowości książkowe wpadło mi w oko filmowe wydanie "Cudownego Chłopaka" (ja mam to sprzed kilku lat, z nieco innym tytułem "Cud Chłopak"). Musiałem przekartkować, no a jak, no i dobrze zrobiłem, bo trafiłem na zakładkę, a na niej reklamę swego rodzaju suplementu do powieści. Będzie się to to zwało "Cudowny Chłopak i ja. Trzy cudowne historie", a przedstawi Auggiego z trzech nowych punktów widzenia - Juliana, Christophera i Charlotte. No i fajnie, na Lubimy Czytać przyznając kiedyś ocenę książce napisałem coś takiego:
(...)kilka ciekawych wątków zostawionych samemu sobie(...)
I najwyraźniej nie ja jeden tak myślałem, skoro autorka postanowiła to i owo dopowiedzieć, a ktoś inny to opublikować. 

sobota, 10 lutego 2018

Furi - do grania i słuchania (PS4)

Furi, PC, PS4, XONE, 2016

Furi to nietypowa gra nie tylko dlatego, że twórcy wpadli na szatański pomysł sklecenia rozgrywki z samych starć z napakowanymi bossami. O nie, na jej wyjątkowość wpływa wiele czynników, choćby ta niepozorna, ale charakterystyczna komiksowa oprawa graficzna, prześwietna mechanika walki czy pokręcona jak świńskie kiszki historia, której początkowo ni w ząb nie chwytałem (a i pod koniec nie było dużo lepiej), ale wiecie co najmocniej zwróciło moją uwagę?

piątek, 9 lutego 2018

Ostatnio kupione, czyli "Psy" Allana Strattona i "Jestem królem zamku" Susan Hill

Na półkach w pokoju, na przedpokoju, u mamy, siostry i diabli wiedzą gdzie jeszcze (o, już pamiętam, na przykład za łóżkiem (sic!) i w rozmaitych pudłach i pudełkach) cierpliwie czeka na przeczytanie jakieś trzysta albo czterysta (nie każcie mi liczyć, proszę) książek kupowanych to tu, to tam, ale wcale nie przeszkadza mi to w sprowadzaniu do domu kolejnych. Kiedyś na każdą z nich przyjdzie pora, a nawet jeśli nie, to trudno, przynajmniej mam zaciesz podczas nabywania, ha ha ha. W minionym tygodniu wpadły mi w oko i do pokoju dwa nabytki.