piątek, 1 listopada 2013

Nocna Zmiana - Stephen King - Recenzja

Nocna Zmiana, Stephen King, wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 468 stron

Nocna Zmiana jest zbiorem opowiadań Kinga, którego darze sentymentem z dwóch powodów. Nie dość, że było to pierwsze zbiorcze wydanie krótkich tekstów Króla, stworzonych, gdy ten nie był jeszcze znany, to i ja sam sięgnąłem po niego niemal na samym początku poznawania twórczości pisarza. Z tych też względów ciężko jest mi spojrzeć na książkę obiektywnym wzrokiem, postaram się jednak to zrobić. Wdech, wydech... no, jestem gotowy, jedziemy.

Co pierwsze rzuca się w oczy tuż po przeczytaniu całego zbiorku? Na pewno to, że zdecydowaną większość tekstów można wrzucić do worka oznaczonego etykietką horroru. Są to wczesne utwory Kinga, pisane w czasach, gdy był on nastawiony głównie na ten gatunek, dzięki czemu każdy, kto faktycznie oczekuje od Króla Horroru rozmaitych przerażających motywów i makabry, nie zawiedzie się. Na 470 stronach znajdziemy aż 20 opowiadań, teksty są więc - co każdy nie będący na bakier z matematyką czytelnik zapewne już dostrzegł - dosyć krótkie. Czasem aż nadto. Czuć poza tym, że pisał je wciąż niezbyt doświadczony autor i przy kilku z nich zastanawiałem się wręcz, jak ów pomysł rozwinąłby dzisiejszy Stephen. Nie oznacza to oczywiście, że są złe, po prostu King cały czas poszukiwał swojego własnego stylu, co od czasu do czasu bez trudu daje się zauważyć.

Zbiór otwiera utrzymana w Lovecraftowskim stylu Dola Jeruzalem, najdłuższa, całkiem klimatyczna opowieść składającą się z listów. Później znajdą się smakowite kąski między innymi dla miłośników szczurów (Cmentarna Szychta) i końca świata (Nocny Przypływ). Kilka kolejnych kawałków opartych jest na bardzo absurdalnych pomysłach. W Jestem Bramą czytamy o facecie, któremu na palcach u dłoni pojawiają się... oczy. Potem spotykamy się z morderczym maglem (Magiel), morderczymi pojazdami (Ciężarówki) oraz równie morderczymi plastikowymi żołnierzykami (Pole Walki). Dziwny, trudny do opisania jest poza tym Kosiarz Trawy, jedno z gorszych opowiadań w tym zbiorze. 

Zdecydowanie najbardziej zapadły mi jednak w pamięć teksty z drugiej połowy książki. Świetne są zwłaszcza Quitters Inc. - historia o tym, jak skutecznie rzucić palenie, Dzieci Kukurydzy - które doczekało się masy kiepskich ekranizacji, Ostatni Szczebel w Drabinie - przejmujący, dobrze napisany dramat, Ktoś na Drodze - gratka dla fanów Miasteczka Salem, Kobieta na Sali - napisane tuż po śmierci matki Stephena, podejmujące temat eutanazji... mógłbym tak jeszcze trochę paplać (Gzyms i Truskawkowa Wiosna  też są bardzo dobre), ale naprawdę przebiłem już ilość słów, które miałem przeznaczone na recenzję. 

Czy polecam ten zbiór? Do diabła, pewnie! Wracam do niego często i zawsze przynosi mi równie wielką frajdę. Jeśli lubicie Kinga, koniecznie musicie mieć Nocną Zmianę w swoim księgozbiorze. Jeśli nie lubicie, cóż, może zdoła Was do niego przekonać. Sprawdzić zawsze warto.

Ocena: 8/10

Piotr Wysocki

22 komentarze:

  1. nie czytałam, raczej to nie mój gust literacki :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro raczej, to może jednak daj mu szansę ;)

      Usuń
  2. Ten zbiór opowiadań Kinga jest bardzo nierówny, są opowiadania dobre, bardzo dobra i jak dla mnie zupełnie do kitu - w tym Magiel i Kosiarz trawy, co to było!;) Niektóre są za krótkie, a mogłyby zostać ciekawie rozwinięte. W każdym razie opowiadania straszą i pod kątem psychologizacji bohaterów nie można im nic zarzucić, a równie ciekawe staje się czytanie tego zbioru, kiedy już w dużym stopniu zna się twórczość Kinga i można sobie kojarzyć motywy powracające później i rozwijane w pełni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, prawda, opowiadanie o gołym facecie wcinającym trawę istotnie jest nieco... niepokojące w swojej bezsensowności :p

      Usuń
  3. Ja z tego zbioru najbardziej zapamiętałam opowiadanie o rzucaniu palenia. Jak dla mnie mistrzostwo!
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jedno z najlepszych, bez dwóch zdań :) Było nawet ekranizowane ;)

      Usuń
  4. Nie wiem jak mogły mi umknąć opowiadania Kina, tym bardziej że bardzo lubię tę formę. Przebuszuję bibliotekę za tą pozycją , bo horror w Lovecraftowskim stylu bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinny w bibliotece się znaleźć, już kilka wznowień było. Ja mam jeszcze te starsze wydanie, w twardej okładce.

      Usuń
  5. Kurcze, nie lubię opowiadań:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę książkę w domu, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Widzę, że świetna lektura przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na pewno szykuje się emocjonująca przejażdżka :)

      Usuń
  7. Uwielbiam opowiadania, a tego zbioru nie znam, z pewnością przeczytam:)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz na dłuższe wieczory, trochę grozy gwarantowane :)

      Usuń
  8. Lubię opowiadania, jestem w trakcie czytania Wiśniewskiego, ale... takie, które pachną horrorem omijam! :D Dobrze jednak, że Tobie się podobały i że opowiadania w ogóle powstają. Zauważyłam, że są spychane na dalszy tor, a nie powinny!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu czytelników nie przepada za opowiadaniami, często się spotykam z takimi stwierdzeniami w recenzjach różnych zbiorów :) W chwili obecnej znów czytam krótkie formy - "Jestem Legendą" :)

      Usuń
  9. King to jeden z tych autorów, którego przeczytam wszystkie pozycje! świetna recka - tak mnie zachęciła, że już bym kupowała książkę;PPPP pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czytałam tylko "Joyland", nie zachwycił mnie zbytnio, ale może "Nocna zmiana" okaże się lepsza - muszę poszukać w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka opowiadań na pewno Ci się spodoba, nie ma innej możliwości :)

      Usuń
  11. Bardzo dobry zbiór opowiadań, który czyta się jednym tchem! Szczególnie zapadły mi w pamięci takie opowiadania, jak Dzieci kukurydzy, Truskawkowa wiosna, Ostatni szczebel na drabinie (wzruszające nawet), Nocny przypływ, czy Jestem bramą. Ogólnie dość wyrównany poziom, niektóre jednak teksty wydają się absurdalne (choćby wspomniany Kosiarz Trawy). Niemniej jednak wart polecenia zbiorek.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń