poniedziałek, 25 listopada 2013

Pogadajmy o Kryzysie [BLOG]

Jeśli zaglądacie na Stacje Sto Słów każdego dnia, zauważyliście prawdopodobnie, że treść wpisów zdominowały gry. Gry na telefon, komputerowe, konsolowe... Gdzie nie spojrzeć, tam zza rogu wypełzają gry. Drastycznie zmniejszająca się liczba komentarzy nie pozostawia wątpliwości co do tego, że nie każdemu taka sytuacja w smak. Tak to już jednak będzie wyglądać, przygotujcie się na co sezonowe zmiany nurtu - przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę. Dopóki nie zechce u nas pisać ktoś, kto też czuje się dobrze w tematyce filmów, książek czy innych "stałych" działów, będzie to bardzo wyraźnie dostrzegalne ;-) 

To u mnie normalne, miesiąc czy dwa w całości oddaje się czytaniu, graniu lub seansom filmowym, a potem przychodzi nagły kryzys, przymus odpoczynku, kilku tygodni na złapanie oddechu, podczas których to dni moja mania przenosi się na inne zainteresowanie. Obecnie są to właśnie gry. Opisuje je niemal codziennie, a wciąż jestem zasypany zaległościami, o których chciałbym krócej lub dłużej wspomnieć. Dziś na PeCecie ukończyłem SuperFroga HD, a dzięki subskrypcji usługi PS+ na PlayStation 3 tydzień w tydzień ogrywam jakiś ciekawy tytuł. Nie wspominając już nawet o telefonie komórkowym i konsolach przenośnych, gdzie co rusz wpada w me wiecznie głodne wyzwań szpony jakiś apetyczny kąsek ;-) 

A książki? W przeciągu ostatnich dwóch tygodni przeczytałem tylko jeden kryminał (świetny, niebawem recenzja), a od piątku powoli przedzieram się przez zaskakująco dobre - jak dotąd - opowiadania z Horror Masakry. Przy lekturze spędzam jakieś, będę strzelać, czterdzieści minut dziennie. I spoko, wychodzę z założenia, że nic na siłę. Jeśli coś nie sprawia frajdy, nie ma co się zmuszać. Po kilku tygodniach będzie smakować znacznie lepiej, znam to z doświadczenia ;-) 

Filmy i seriale? Obecnie moje śliczne ślepia wpatrują się w czwarty sezon The Walking Dead (o klasę gorszy od trzeciego - zgadzacie się ze mną?), obejrzałem też trzyodcinkowy, genialny serial sci-fi Black Mirror, o którym mam nadzieję niebawem wypowiedzieć się troszkę szerzej. Właśnie, niebawem, gdyż wraz z chwilowym spadkiem czerpania frajdy z czytania i oglądania przyszedł również kryzys związany z pisaniem o odczuciach, które mi tym czynnością towarzyszą. 
A zatem, moi drodzy, cierpliwości, dajcie mi odsapnąć, a wpisy o waszych ulubionych tematach od ulubionego autora (ha-ha-ha) powrócą ze zdwojoną siłą. A póki co - gry, dużo gier, bardzo dużo gier... ;-)

Piotr Wysocki

1 komentarz:

  1. Daaaawno mnie tu nie było :( Ja także mam dni, kiedy potrzebuję odpocząć od wszystkiego! i lubię w tym czasie w coś sobie pograć :) Co do serialu The Walking Dead, to widziałam tylko kilka pierwszych odcinków, ale mam zamiar do niego wrócić. obecnie oglądam 1 sezon Czystej Krwi :) Dzisiaj zajęłam się przedstawieniem na blogu książkowych zbiorów listopadowych. Z grudniowymi już nie będzie tak kolorowo ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń