sobota, 2 listopada 2013

The ABCs of Death (2012) - Recenzja

ABCs of Death, reżyseria: wiele nazwisk, horror, 2012

Czy w przeciągu dwóch godzin można przedstawić dwadzieścia sześć opowieści - jedną na każdą literę alfabetu? Ciężko mi było t sobie wyobrazić, ale The ABCs of Death udowadnia, że tak. Na produkcję dwudziestu sześciu niezależnych reżyserów czekałem właściwie od chwili pierwszych zapowiedzi, a do seansu, który w końcu nastąpił, podszedłem pełen zapału i oczekiwań. Te niestety zderzyły się z bezlitosną, twardą ścianą rzeczywistości. Ałć.

Każdy z twórców dostał literę, na którą musiał zaczynać się tytuł jego dzieła, pięć tysięcy zielonych na realizację i jedną jedyną wytyczną - efekt końcowy ma mieć coś wspólnego ze śmiercią. Pole do popisu było więc szerokie, ograniczone wyłącznie wyobraźnią autorów. Powstało zatem dwadzieścia sześć zupełnie różnych nowelek. Różnych wizualnie i gatunkowo. Czego my tu nie mamy? Animacje, komedie, horrory, gore, science-fiction... na brak urozmaicenia narzekać po prostu nie można i nie wypada. Co mi z tego jednak, skoro zdecydowana większość nowelek jest zwyczajnie nudna, stworzona jakby na kolanie, byleby tylko coś nakręcić. Pod względem scenariusza zaledwie kilka historii ma do zaoferowania coś ponad kompletne idiotyzmy. Przykład? Pod literką F kryje się historia o... wdychaniu pierdnięć, w innej zaś, sponsorowanej przez literę K, oglądamy kreskówkę o kobiecie, która ma problem ze spuszczeniem kupy w klozecie. Serio? Tyle możliwości, a wy serwujecie mi coś takiego? Szkoda tych pięciu tysiaków, naprawdę... I tego typu głupot jest znacznie więcej, kilka z nich przekracza wręcz granice dobrego smaku i przez wzgląd na młodszych czytelników nie będę ich nawet przytaczać.

Kadr z nowelki Dogfight
Pośród tego śmierdzącego, bulgoczącego bagienka znaleźć można jednak kilka zdecydowanie lepszych, faktycznie dających się oglądać szortów. Całkiem fajnie wizualnie wygląda nowelka Dogfight. Uwagę przykuwa też historia o oryginalnym podejściu do odchudzania, zatytułowana XXL. Poza tym podobało mi się Youngbook, które przedstawia interesujący pomysł w formie teledysku (fajna muzyka!). I to tyle, cała reszta to filmy przeciętne, często po prostu słabe i trochę zupełnie zbędnych. 

Szkoda czasu, choć zapewne fanatycy gatunku sięgną po ABCs of Death bez względu na to, jakie oceny zbiera. Sam pewnie też nie zniechęciłbym się negatywnymi opiniami. W końcu nieczęsto trafia się taka ilość chorych scen na jednej płycie DVD, a tych prawdziwi horroromaniacy przecież nie przepuszczą. Wiem co mówię, w końcu nie tak dawno temu wymęczyłem obie części Ludzkiej Stonogi. Tak, zdecydowanie coś ze mną nie gra ;-)

Trailer ABCs of Death obejrzycie tutaj

Ocena: 4/10

Piotr Wysocki

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Gatunkowo nie dla każdego, nie da się ukryć ;-)

      Usuń
  2. wydaje mi się, że to byłoby dla mnie za dużo :P Ludzkiej stonogi też nie dałam rady przebrnąć :P Może to ze mną jest coś nie tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Ty jesteś normalna, to we mnie tkwi feler :-P

      Usuń
  3. Szkoda, że tylko 4/10, bo już myślałam, że znalazłam fajny film na dzisiejszy wieczór ze znajomymi :) No nic - szukam dalej :)
    Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze znajomymi może oglądałoby się to lepiej, trudno powiedzieć ;-)

      Usuń
  4. Szkoda wydanej kasy na realizacje, szkoda by i mojej było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasy akurat wiele na to nie poszło - patrząc pod kątem Hollywooddzkich superprodukcji wręcz groszowa sprawa :p

      Usuń
  5. Zdecydowanie nie dla mnie. Nie lubię horrorów, a im gorzej zrobiony tym gorzej. Szkoda straconego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu masz 26 filmów, z czego większość niestety słaba :p

      Usuń
  6. No cóż... dla mnie to byłaby strata czasu. Jeśli horror to co najmniej na ocenę 8/10.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Tak, zdecydowanie coś ze mną nie gra ;-)"

    Haha. Srpski film obejrzałem już 5 razy i wciąż nie mam dość .....(sic!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, to ja jestem słabszy - Srpski film widziałem raz i powtórek nie planuje ;-)

      Usuń