środa, 27 listopada 2013

Zaginiona Dziewczyna - Gillian Flynn - Recenzja

Zaginiona Dziewczyna, Gillian Flynn, wydawnictwo: G+J, 652 strony

Czytając powieści Gillian Flynn nie sposób nie odnieść wrażenia, że autorka z każdą kolejną książką czuję się przy piórze coraz pewniej, a swoje historie tworzy z chytrym uśmieszkiem na twarzy, który zdaje się mówić: "ha, tu cie mam, tego czytelniku na pewno się nie spodziewałeś!". Choć dochrapała się zaledwie trzech powieści, już teraz nie musi udowadniać, że należy do grona jednych z najlepszych aktualnie pisarek poruszających się po gruncie thrillera i kryminału. Bo należy. I kropka.

Zaginiona Dziewczyna, jej trzecia powieść, przedstawia nam historię Nicka i Amy Dunne, małżeństwa obchodzącego właśnie piątą rocznice ślubu. O sielance i kilogramach lukru nie ma jednak mowy, gdyż Amy nieoczekiwanie rozpływa się bez śladu, a głównym podejrzanym w tej sprawie jest jej mąż. Szybko wychodzi na jaw, że od pewnego czasu w tym związku nie najlepiej się układało. Co tak naprawdę jednak się wydarzyło? Gdzie podziała się Amy? Odpowiedź na te pytania jest dużo bardziej skomplikowana, niż może się komukolwiek wydawać. 

O samej książce będzie dziś wyjątkowo krótko, spróbuję powstrzymać silną pokusę lania wody i pierdzielenia o niczym, byle tylko tekst nie wydawał się śmiesznie krótki ;-) Bo Zaginiona Dziewczyna to po prostu znakomicie napisany thriller psychologiczny i kryminał zamknięty w jednym, grubym tomiszczu, przy którego opisywaniu trzeba bardzo uważać, bo jedno słowo za dużo i co najmniej połowa frajdy z odkrywania tej historii pójdzie w cholerę. Zostawię więc w spokoju fabułę.

Cóż w taki wypadku pozostaje mi do dodania? Może to, że Flynn jest mistrzynią narracji i zwodzenia czytelnika, który aż do końca lektury nie może być pewien jej finału. Już w połowie następuje taki twist, że pozostaje tylko przecierać oczy z niedowierzania. I może właśnie dlatego najlepiej podejść do książki będąc nieskażonym żadnymi recenzjami, zdaniami takimi jak powyższe, sugerującymi coś zaskakującego.  
Poza tym, jak zawsze u Flynn, klimat, kreacja bohaterów i dialogi są pierwszorzędne. Lektura wciąga, zmusza do myślenia i przy okazji nie jest zaledwie prostym czytadłem na plażę. Zadowoli nawet tych dużo bardziej wymagających miłośników gatunku. Bez wahania - warto, a nawet trzeba. Jedna z najlepszych powieści gatunku tego roku.

Ocena: 9/10

Piotr Wysocki

7 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! mam tę książkę i czeka na mnie, ale czytam o niej ostatnio coraz więcej naprawdę świetnych recenzji i mój apetyt rośnie, poza tym uwielbiam tego typu literaturę;) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zwlekać, koniecznie przeczytaj ;-)

      Usuń
  2. Ładna okładka. I w sumie, jak nie lubię kryminałów i thrillerów, to akurat na tą książkę bym się skusiła, bo wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekaw jestem Twojej opinii. Może się doczekam, mam nadzieję! :-)

      Usuń
  3. Czegoś takiego mi właśnie potrzeba. Kiedyś namiętnie zaczytywałam się we wszelkiego rodzaju thrillerach psychologicznych, lecz po pewnym czasie poczułam nimi przesyt, bo wydawało mi się, że wszystkie są napisane na tzw. jedno kopyto, ale ostatnio przeczytałam powieść francuskiego pisarza ,,Alex'', która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, dlatego teraz mam ochotę na więcej i z ogromną ciekawością sięgnę po ,,Zaginioną dziewczynę''. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu równie mocno, jak tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też sporo dobrego o "Alex" słyszałem. Mam ochotę przeczytać, ale brak funduszy ;-)

      Usuń
  4. Niezła recenzja! Bardzo chętnie przeczytam jakąkolwiek książkę tej autorki :3

    OdpowiedzUsuń