czwartek, 16 stycznia 2014

Stephen King - kolekcja książek [Blog]

W końcu zebrałem się w sobie i - uzbrojony w duże kartonowe pudło - wyruszyłem do pokoju siostry, by zgarnąć z jej półek wszystkie książki Stephena Kinga. Niektóre pożyczone dobre sześć czy siedem lat temu. Najwyraźniej Król nie podchodzi jej literackim gustom tak bardzo jak moim ;-) Po kilku minutach buszowania wracałem już do siebie z mocno obciążonym kartonem. Reszta poszła szybko - zrzucenie z jednej półki książek, obładowanie jej Kingiem, odnalezienie aparatu cyfrowego (i karty pamięci), a potem strzelenie kilku fotek. Kiepski ze mnie fotograf, efekt końcowy widzicie obok - kiepścizna w pełnej krasie. Ale jest, nareszcie, po całych miesiącach obiecywania sobie, by się za to zabrać, uwieczniłem niemal całą swoją kolekcję książek z nazwiskiem Kinga. Niemal, bo co najmniej dwie gdzieś mi się zapodziały. Tak czy siak, oto 60 sztuk powieści, zbiorów opowiadań i innego rodzaju twórczości Króla Horroru. Dziewięć lat zajęło mi skompletowanie tego wszystkiego. Część to niestety wydania pocketowe - kupowałem je na samym początku fascynacji Kingiem, kiedy dysponowałem niezbyt dużym comiesięcznym kieszonkowym od rodziców (no dobra, dużym, ale gry, słodycze i czasopisma też swoje kosztują, nieprawdaż? ;). Kiedyś mam zamiar wymienić je na nowe, pełnowartościowe edycje :-)
A Wy? Też macie swoich ulubionych autorów i kolekcję, którymi moglibyście się pochwalić? Podrzućcie zdjęcia albo linki ;-)

Piotr Wysocki

19 komentarzy:

  1. Wow!
    Ja Kinga "czytałam" tylko jedna książkę- Christine. Byla dla mnie tak nudna, ze nie doszłam nawet do polowy. Na polce czeka na mnie Joyland, mam nadzieje, ze bardziej mi się spodoba. :)

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudna? NUDNA?! ;) Christine pochłonąłem w 2004 roku w przeciągu kilku dni. Wspominam ją świetnie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj tak kręci się! ja mam mniejsze zbiory, ale także kilka książek zdecydowanie zazdroszczę;) a poza tym to mam np. dużą kolekcję książek Nory Roberts, która jest jedyną autorką romansów z dodatkiem,którą czytuję;)

      Usuń
  3. Dopiero dzięki tej kolekcji widać, jak płodnym pisarzem jest S. King. Bardzo lubię "Zieloną milę". A najbardziej przeraża mnie "Lśnienie" i "Smętarz dla zwierzaków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie trzy uwielbiam... choć w sumie... liczba książek Kinga, które mi się nie podobały nie jest zbyt duża ;)

      Usuń
  4. Wspaniała kolekcja! Mnie aż tak King nie kręci, za to mam wszystkie książki Murakamiego. Z tym, że akurat ten pisarz nie jest aż tak płodny literacko jak King. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno kupiłem kieszonkowe wydanie jednej z powieści Murakamiego. Kto wie, może i ja niedługo będę jego fanem :)

      Usuń
  5. Świetna kolekcja mistrza! Uwielbiam Stephena i choć nie czytałam wszystkich jego książek to oczywiście mam je w planach. Z wielkich serii mam większość Świata dysku Pratchetta, która w dużej części jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Pratchett to też bardzo płodny autor, taka kolekcja musi wyglądać miło dla oka :-D

      Usuń
  6. Błagam zabij mnie, poćwiartuj na kawałeczki, usmaż na teflonowej patelni, daj zeżreć psu, zastrzel psa, zakop go pod najbrzydszą jabłonką... Dopiero teraz zrozumiałem, że Piotrek z "Poza Sezonem" to ten sam Piotrek Wysocki ze Stacji Sto Słów... HAHAHAHAHAHAHA, no nie podejrzewałem, że jestem takim idiotą i się nie szczaję, naprawdę ;P. O matko, cześć Piotrek :D! Bo właśnie tak się zastanawiałem gdzie jesteś, ponieważ u Ciebie na starym blogu ani widu ani słychu... jejku, ja na serio nie powinienem być wpuszczany do społeczeństwa ;p.

    A co do kolekcji to... *.* wow. Niezły zbiór, godny pozazdroszczenia, aż odciągnąć wzroku od niej nie można ;). Aczkolwiek ja posiadam tak małą kolekcję jego książek, że normalnie głowa mała. Ale za to ostatnimi czasy zakupiłem w Biedronce "Doktor Sen" po 27 zł, a on idzie po 42 z ceny okładkowej... Kocham Biedronkę!

    Pozdrawiam Cię serdecznie, już znany mi Piotrze ;p!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * powinno być "odciągnąć wzroku od niego [zbioru]", a ja wziąłem pod uwagę "kolekcję" ;p

      Usuń
    2. A widzisz, celowo nie ujawniałem swojej tożsamości, ciekaw byłem, kto się zorientuje :-D Paulinie udało się to najszybciej, spryciula! ;-)
      Ja za "Doktora Sen" dałem nieco ponad 31 złotych już w pięć minut po premierze - specjalnie w tym celu udałem się do firmowej księgarni Prószyńskiego, gdzie czekałem na wóz dostawczy z nową powieścią Kinga, a następnie jako pierwszy ją zakupiłem :-D A tak na marginesie, też pokochałem Biedronkę :-P

      Usuń
    3. Haha, a Ty dowcipnisiu :P! Ale liczy się, że już wiem, więc teraz nawet jakoś łatwiej mi się rozmawia :D.
      Ułała, to tak da się? Czy po prostu zobaczyli takiego zmarzniętego Piotrka, czekającego już od kilku dni bez jedzenia i picia na najnowszą książkę Kinga i zlitowali się, dając jedynie zniżkę :P? Ale zaraz, no tak, przecież to musi być taniej, bo sklepy doliczają swój zysk, ok... mimo, że z opóźnieniem to mój mózg załapał :D.

      Usuń
    4. Ach, niestety, chciałbym, aby tak było, ale prawda jest dużo bardziej przyziemna - księgarnia Prószyńskiego sprzedaje wszystkie swoje książki o 25% taniej :p Ale nie obraziłbym się, gdyby jako pierwszemu nabywcy podarowali mi koszulkę i opaskę na oczy z logo Doktorka ;-)

      Usuń
  7. Lubię twórczość Kinga, chociaż wielu jego książek jeszcze nie czytałem. Do moich ulubionych należą Miasteczko Salem, Langoliery, Sklepik z marzeniami i Misery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Langoliery są ze zbioru "Czwarta po północy" - zdecydowanie najlepsza ze wszystkich tam zawartych historii. A pozostałe trzy wymienione przez Ciebie powieści również i ja bardzo sobie cenię. Sięgaj po kolejne, King ma całą masę świetnych książek. Warto, naprawdę warto.

      Usuń
  8. Moje ulubione książki Kinga to Miasteczko Salem, Misery i Cmentarz dla zwieżąt ;)

    OdpowiedzUsuń