Gemini Rue, producent: Wadjet Eye Games przygodowa, PC, cena: PC 19,99 zł, Android 15,17 zł, iOS 4,99 $
Gemini Rue to rasowa przygodówka sci-fi. Taką, jakich dziś już się właściwie nie tworzy. Fabuła opowiada naprzemiennie historię dwóch bohaterów. Pierwszy, Azriel Odin, jest gliniarzem, który poszukując przyjaciela trafia na niezbyt przyjazną planetę o nazwie Odin. Drugą postacią, w którą przyjdzie nam się wcielić, jest anonimowy pacjent pewnego dużego kompleksu medyczno-wojskowego. Ich losy, koniec końców, splotą się ze sobą.
Na pierwszy rzut oka Gemini Rue sprawia wrażenie gry przygodowej wydanej na początku lat 90-tych. Dwuwymiarowa grafika w rozdzielczości 320x200 bez zwątpienia odstraszy pewną część mających awersję na duże piksele graczy. Sam spotkałem się z osobami, które nie potrafiły się przekonać do gry właśnie na wzgląd przez stylizowaną na zamierzchłe czasy grafikę. A szkoda, gdyż sporo tracą.
![]() |
Tak, ta gra powstała w tym tysiącleciu, naprawdę. |
Najmocniejszą stroną Gemini Rue jest właśnie odpowiednio skrojona fabuła. Przemyślana, zaskakująca, diabelnie klimatyczna. Tylko dla scenariusza warto sięgnąć po ten tytuł. Jeśli ktoś szuka ślicznej grafiki, niech sięgnie po jedną z tych płytkich produkcji AAA, które co roku pojawiają się na półkach sklepowych, tu liczy się przede wszystkim historia. Nie jest to może klasa dorównująca najlepszym powieściom tego gatunku, ale w grach komputerowych to i tak niezwykle dużo.
Zagadki opierają się głównie na odpowiednim korzystaniu z zebranych przedmiotów, jednak trafiają się też zadania typowo logiczne. Gra nie należy do najprostszych, kilkakrotnie zdarzyło mi się na chwilę utknąć, choć nie aż tak, by się sfrustrować. A teraz coś, co może wywołać atak drgawek u najbardziej skostniałych fanów przygodówek - elementy zręcznościowe. Owszem, te są obecne. Bohater wyciąga i posługuje się spluwą, co rozwiązane zostało w formie prostej (zasadami) mini-gry. Na szczęście ów momenty nie są zbyt częste i osobiście zdołałem je zdzierżyć bez większych kłopotów.
Dużą zaletą tej małej produkcji jest jej ścieżka dźwiękowa - nastrojowa muzyka, niezłe efekty dźwiękowe (padający deszcz!). Głosy postaci bez szału - nie rażą, a to wystarczy.
Całość nie jest może zbyt długa - 6-8 godzin i po zabawie, ale to w dzisiejszych czasach niestety smutny standard. Warto spróbować. Zwłaszcza że Gemini Rue można dziś dostać podczas częstych promocji za kilka/kilkanaście złotych, a wersje cyfrową jeszcze taniej (była ostatnio w jednym z bundli)
Piotr Wysocki
Ostatnie przygodówki, w jakie grałem, to były chyba „Legend of Kyrandia” i „Dune”. I to w czasach, gdy były nowościami :) Teraz już tylko strategie, również z elementami RPG. Raczej się więc nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Gemini Rue to właśnie takie retro, aczkolwiek przy LoK i Dune wymięka już w przedbiegach - tamte gry są dużo bardziej wymagające ;-)
UsuńGemini Rue to bez wątpienia jedna z najciekawszych przygodówek w jakie miałem przyjemność zagrać. Fabuła i narracja są tu na najwyższym poziomie. Nawet elementy zręcznościowe przypadły mi do gustu, nie są trudne i urozmaicają rozgrywkę.
OdpowiedzUsuń