sobota, 4 stycznia 2014

Shapik: The Quest - Recenzja [ANDROID]

Shapik: The Quest, Android, cena: bezpłatne

Szperając po nieskończonych zasobach Google Play i Amazon Appstore zupełnym przypadkiem trafiłem na pewną darmową przygodówkę point&click. Shapik: The Quest, gdyż o nim właśnie mowa, to produkcja krótkometrażowa, do przejścia dosłownie w pół godziny, ale posiadająca tyle uroku, że warto po nią sięgnąć. Zwłaszcza że nie będzie nas to kosztować nawet złamanego grosza.

Shapik: The Quest jak żywo przypomina tytuły ze studia Amanita Design. Fabuła jest szczątkowa, wszelkie wypowiedzi postaci oglądamy w formie dymków z rysunkami, tła są ręcznie rysowane, a nawet efekty dźwiękowe i muzyka przywodzą na myśl chociażby Samorosta czy Machinarium. Zadanie jest proste - odszukać i uratować porwaną siostrę naszego małego bohatera (skrzat? Nie mam pojęcia cóż to za stworek, naprawdę). W tym celu przyjdzie nam zwiedzić 9 krótkich lokacji, gdzie każda zawiera w sobie prostszą bądź trudniejszą łamigłówkę. Zagadki generalnie są proste, ale nie wszystkie - przy tej na ekranie ósmym spędziłem kilka ładnych minut i dopiero dokładnie przyjrzenie się otoczeniu sprawiło, że wpadłem na rozwiązanie :-) Jestem pewien, że nawet niezbyt doświadczony gracz zdoła się uporać ze Shapikiem w mniej niż godzinę. Niewiele, ale takie już uroki tytułów tego typu. Samorost (obie cześci) wcale nie był dłuższy.


Największą zaletą gry jest jej oprawa. Autorzy stworzyli swój własny świat, który wygląda po prostu przeuroczo. Dziwaczne budowle, dziwaczni mieszkańcy, ogromne grzyby, roślinność. Jest na czym zawiesić oko. Tła nie są statyczne, na każdym z nich znajdziemy drobne animacje, które jeszcze bardziej uprzyjemniają przygodę. W samych superlatywach mogę się też wypowiedzieć o ścieżce dźwiękowej - utworów muzycznych jest kilka, i każdy brzmi bardzo klimatycznie. Jeśli ktoś lubi ten specyficzny styl (nawet nie wiem jak go nazwać, wybaczcie), będzie w siódmym niebie. Nawet teraz, pisząc te recenzje, odsłuchuje sobie soundtracka z gry. 

Jeśli macie kilkadziesiąt minut do zabicia, ściągnijcie Shapika. Wciąga, brzmi i wygląda świetnie, a przede wszystkim nie zabija szarych komórek ;) Polecam.

Jeśli macie problem z ukończeniem gry, znalazłem poradnik/solucję, wystarczy kliknąć tutaj

Ocena: 8/10

Piotr Wysocki 

4 komentarze:

  1. Zgadzam się, jest to jedna z najsympatyczniejszych gier tego typu w jakie miałem dotąd przyjemność zagrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się gra uruchamia w poprzek ekranu i nie widać prawej połowy ekranu gry...

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może masz jakąś nietypową rozdzielczość ekranu. Na jakim urządzeniu występuje ten błąd?

    OdpowiedzUsuń