 |
Blogerzy Na Celowniku - Odsłona 1 |
Witajcie drodzy przybysze! Na
Stacji Sto Słów będę prowadził swój prywatny kącik, którego roboczo nazwałem po prostu "
Blogerzy Na Celowniku". Niezbyt to wymyślne, stąd też niewykluczone, iż za jakiś czas nazwa ulegnie zmianie. Co tu będę wyprawiał? Recenzował. Nie, nie blogerów, a ich dzieła, czyli same blogi. Zbyt dobrze nie znam tego świata, pozwoliłem więc sobie poprosić Piotrka o spisanie listy blogów, na które mógłbym rzucić okiem. Na początek wybrałem pierwszy z brzegu, kojarzące się z kulinariami dzieło niejakiego Mateusza -
Melon Dotcom.
Choć nazwa może sprawiać takie wrażenie, blog nie zawiera żadnych porad odnośnie gotowania, a skupia się przede wszystkim na literaturze, recenzjach książek. Sporadycznie możemy poczytać ponadto o filmach - ostatnio raczej rzadko, a także zapowiedziach i nowościach wydawniczych, przemyśleniach autora odnośnie rozmaitych spraw i tak dalej.
 |
Komu książkę, komu? |
Pod względem treści zarzutów zbyt wiele nie będzie. Ewentualne braki językowe (których - mając na uwadze wiek autora - tak dużo nie ma) nadrabiane są często bardzo humorystycznym stylem tekstów. Widać to zwłaszcza przy okazji początkowych wpisów, kiedy Mateusz dopiero co poznawał swoje możliwości i eksperymentował z formą. W przeciągu kilkunastu miesięcy jego styl dojrzał, choć czasem można odnieść wrażenie, że teksty są delikatnie zbyt usilnie pisane w sposób, by sprawiały wrażenie profesjonalnych. Są zbyt mechaniczne. Gubi się przez to element, który sprawiał, że te wcześniejsze recenzje czytało się tak dobrze - humor, tę dowcipną iskrę, swobodę i spontaniczność.
Ujmując jednak kwestię wpisów w całości - jest dobrze. Czytałem je z nieukrywaną przyjemnością i z zainteresowaniem będę obserwował dalszy rozwój bloga.
Autor współpracuje z kilkoma wydawnictwami, czego największymi pozytywami są bez wątpienia konkursy z ciekawymi książkowymi nagrodami. Przy okazji warto wspomnieć, że zadania konkursowe są całkiem oryginalne i nie ograniczają się wyłącznie do zgłoszenia, a następnie losowania zwycięzcy.
Melon Dotcom aktualizowany jest nieregularnie. Zdarzają się miesiące, kiedy nowe wpisy wpadają każdego tygodnia, jak również takie, gdy przez dłuższy czas towarzyszy nam jedynie smutna cisza. W ostatnich dniach (w chwili pisania tego tekstu - 4 lutego 2014 roku) autor wziął się w garść, można więc wierzyć, że przyszłość bloga nie jest w żaden sposób zagrożona.
Sporym mankamentem jest prędkość działania bloga.
Strona główna wczytuje się niemalże 6 sekund i waży 4,5 MB, co jest sumą dość dużą. Na mocnym komputerze stacjonarnym wszystko wczytuje się w miarę sprawnie, na wolniejszych widoczne są jednakże umiarkowane spowolnienia i sporadyczne klatkowanie podczas buszowania po zasobach Melona.
Wizualnie blog prezentuje się jednak całkiem pozytywnie i estetycznie, a poruszanie się po nim nie jest w żaden sposób utrudnione. Górna belka zawiera listę głównych działów, a po prawej stronie wzdłuż całej strony widzimy standardowe dla blogspota dodatki (obserwatorzy, lista blogów). Mały babol - kliknięcie w domek (home) znajdujący się po lewej stronie górnej belki nie przenosi na stronę główną, a po prostu przeładowuję aktualnie oglądany wpis.
Z grubsza to by było na tyle. Pierwsze koty za płoty. Melon Dotcom jest miejscem, na które zdecydowanie warto rzucić okiem. Teksty czyta się przyjemnie, a całość bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Oby zawsze trafiały mi się takie obiekty testowe ;-)
Czekamy oczywiście na Wasze opinię i sugestie dotyczące tego działu. Co powinniśmy dodać, a co wyeliminować? A może macie odwagę zgłosić własnego bloga do recenzji? Nie wahajcie się pisać, komentarze zniosą (niemal) wszystko.
Odwiedź opisywanego bloga klikając tutaj!
Wygląd: 7/10 Przykuwający wzrok, intuicyjne poruszanie się po zasobach, nieco wolne działanie
Treść: 7/10 Ciekawa, zróżnicowana, z jajem
Aktualizacje: 6/10 Średnio kilka razy w miesiącu, zdarzają się dłuższe przerwy
Ocena Ogólna: 7/10 Bardzo dobry blog, warto dodać go do zakładek!
XYZ
Nie słyszałam o tym blogu :). Czekam na kolejne "recenzję", "opinię"; nie wiem ja to nazwać ;p
OdpowiedzUsuń♥blog-klik♥
Lubię blog Melona i często na niego spozieram. Chłopak ma przed sobą fajną przyszłość, jest zabawny, śmiały i nie boi się wyzwań. Podoba mi się to, że jako nastolatek CZYTA, i recenzuje, i to jest mega pozytywne. Dalej - lubię jego wpisy, bo są właśnie takie luzackie, nieprofesjonalne, takie "jego", lubię recenzje pisane z dużą dawką osobowości piszącego... jeśli tak to można nazwać. Rzeczywiście ostatnio Melon trochę na siłę zaczął "uprofesjonalniać się", ale sądzę, że to przejściowe, a on po prostu wciąż poszukuje swojego stylu.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą - świetny cykl, będę obserwować (mojego bloga proszę jednak nie oceniać, jeśli można prosić). Pozdrawiam i życzę samych wysokich ocen.
Bardzo fajny pomysł - takie ocenianie blogów :) Podobnie jak Daga, o Melonie nie słyszałam, zerknę :)
OdpowiedzUsuńa ja do melona zaglądam i tak pisze z jajem;))
OdpowiedzUsuńBo to Melon z Jajami! ;-)
UsuńOkej, skoro taka wola Twoja, wykreślmy z listy W Świecie Słów ;-)
OdpowiedzUsuńTo w założeniach miała być odpowiedź do komentarza Pauliny, ale Blogger jak zawsze wie lepiej...
UsuńSuper pomysł. Czekam na kolejne recenzje. Swoją drogą też o takim czymś myślałam, ale stwierdziłam, że się na tym do końca nie znam, wiec sobie odpuściłam
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł, spotkałam się z nim wcześniej, ale autor szybko się znudził i po kilku wpisach akcja została wstrzymana. Mam nadzieję, że tutaj poczytam o blogach więcej. :)
OdpowiedzUsuńJuż ponad miesiąc od opublikowania tego posta, a innych blogów coś nie ma :P? Haha, ale dziękuję za to wyróżnienie i w ogóle, że chciało Ci się opisywać mój BeznadziejniePojebańczoPieprznięty kącik w internecie :D.
OdpowiedzUsuńAle jest jeden problem... jakbym chciał, żeby było profeszynal to wypierdzieliłbym z bloga jakieś 80% wpisów, które do niego by nie pasowały już nie mówiąc o zdjęciach... szczególnie tych z moją gębą :D. Ja nie próbuję być profesjonalny, jak również nie próbuję całkowicie się opuścić, ponieważ jeśli na moim blogu gdziekolwiek użyte jest słowo recenzja to staram się by chociaż w 50% owa recenzja tą recenzją była, a nie zwykłą i prymitywną opinią, jakie pisałem na początku ;p. Dobra teraz też są prymitywne, ale za to owijam je w ładne papierki, żeby nie było widać na pierwszy rzut oka, że mamy do czynienia z gównem ;D.
Przyszłość bloga na pewno nie będzie zagrożona (no chyba, że... chociaż co tam, będę się trzymał do końca ;P), lecz tak samo na pewno nie będzie systematycznie aktualizowany. Szczególnie w okresie, gdy jestem zmuszony chodzić do szkoły, a zmuszany jestem prawie codziennie ;p.
Hahahahaha, no proszę, proszę, a myślałem, że mój (nadal trwający) remont jakoś się prześliźnie, a tu od razu wyłapane wszystkie błędy :D. Ciągle pracuję nad szablonem i nie potrafię znaleźć jakiegoś, który zadowoliłby mnie w pełni ;). Jbc. mnie też wkurza, ża strona załadowuje się tak długo, ale już pracuję nad tym, żeby wywalić ten niepotrzebny pasek ładowania jak się wchodzi na stronę i w ogóle planuję coś wywalić, coś zostawić, coś spalić, żeby nikt nigdy tego już nie zobaczył, więc praca wre :P.
Jeszcze raz pięknie dziękuję za tę recenzję ;D!
Życzę miłego dnia ;)!
Melon