środa, 28 maja 2014

Filmowy RecExpress #1

RecExpress to lekkostrawna filmowa pigułka. Na dobry początek cztery produkcje, zupełnym przypadkiem posegregowane od najgorszej do najlepszej.  Smacznego.

Husk, 2011, produkcja: USA, horror
Reżyseria: Brett Simmons
W rolach głównych: C.J. Thomason, Devon Graye, Wes Chatham, Tammin Sursok

Horror jakich wiele – grupka przyjaciół wybiera się w podróż samochodową, w trakcie której – rzecz jasna na kompletnym odludziu – dochodzi do wypadku, po którym jedna osoba znika. Reszta, dostrzegając niedaleko rozpadająca się chałupę, udaje się w jej kierunku z przeświadczeniem, że ich przyjaciel wyruszył tam po pomoc. Jeszcze nie wiedzą, że w przylegającej farmie polach kukurydzy czają się mordercze…strachy na wróble. Schematyczna bzdura, która ma szansę spodobać się wyłącznie amatorom gatunku. Bzdura goni bzdurę (jeden z bohaterów odkrywa w sobie nawet paranormalne zdolności), krwi i flaków jest niewiele, a gra aktorska pozostawia nieco do życzenia. Można sobie odpuścić.



Inhale, 2010, produkcja: USA, dramat/thriller
Reżyseria: Baltasar Kormákur
W rolach głównych: Sam Shepard, Dermot Mulroney, Rosanna Arquette

Do czego byłbyś zdolny, by uratować własne śmiertelnie chore dziecko? Paul Stanton, główny bohater filmu, w akcie desperacji postanawia wyruszyć w podróż do Meksyku, by nielegalnie zdobyć potrzebne jego córce organy do przeszczepu. Jedyny punkt zaczepienia, który posiada, to nazwisko lekarza rzekomo zajmującego się tego typu sprawami. Wciągający i trzymający w ciągłym napięciu dramat pełen akcji. Dobrze zrealizowany, przyzwoicie zagrany, zmusza do refleksji, pokazuje Meksyk od „brudnej” strony. Bez wątpienia nie jest to kino wybitne, ale na tyle solidne, że warto przeznaczyć mu 100 minut.



Rabbit Hole (Między światami), 2010, produkcja: USA, dramat
Reżyseria: John Cameron Mitchell
W rolach głównych: Nicole Kidman, Aaron Eckhart

Małżeństwo w średnim wieku zmaga się z bólem po śmierci kilkuletniego syna. Fabuła pasująca do kolejnego filmu z cyklu Okruchy Życia, które to nieustannie serwuje nam Telewizja Polska, ale „Między Światami” zrealizowane i poprowadzone jest na tyle dobrze, że warto skusić się na seans. Nicole Kidman, wcielająca się w cierpiącą matkę, spisuje się w swoje roli nad wyraz dobrze i sprawia, że film ogląda się z zainteresowaniem. Nie można też nic zarzucić technicznej stronie filmu. To dobra produkcja, którą polecam zwłaszcza fanom gatunku – na pewno nie wyjdą z kina zawiedzeni, a być może i uronią kilka łez.



El Habitante incierto (Dziwny lokator), 2004, produkcja: Hiszpania, thriller/horror
Reżyseria: Guillem Morales
W rolach głównych:Francesc Garrido, Pere Abello, Daniel Casadellas
Samotny mężczyzna wpuszcza do swego domu nieznajomego, który chcę zatelefonować. Zostawia go na chwilę samego, a gdy wraca, okazuje się, że ten…zniknął. Po tym zdarzeniu bohater zaczyna słyszeć i widzieć dziwne rzeczy, przez które popada w paranoje, twierdząc, że tajemniczy jegomość ukrywa się w jego mieszkaniu. Zaskakująco dobry thriller, który ma wszystko, czego oczekujemy po tego typu kinie – świetny, trzymający w napięciu scenariusz, momenty grozy, bardzo dobrą grę aktorską i budującą nastrój muzykę. Koniecznie.


Piotr Wysocki


7 komentarzy:

  1. Jeszcze żadnego z nich nie widziałam, ale mam chęć na ,,Inhale" i ,,Rabbit hole". Muszę je koniecznie zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych filmów, niestety. Muszę koniecznie obejrzeć chociażby "Dziwnego lokatora".

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwnego lokatora oglądałem, nie byłem tak zachwycony, ale film dobry ;)
    Marzę o dobrym horrorze z dawnych lat..

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwa ostatnie mam ochotę obejrzeć. Mordercze strachy na wróble? Pewnie uśmiałeś się do łez:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dziwnego lokatora" chętnie obejrzę, hiszpańskie kino bardzo sobie cenię, więc powinnam być zadowolona. "Pomiędzy światami" oglądałam, jest to piękny i wzruszający film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, hiszpańskie filmy zawsze wprawiają mnie w zachwyt. Większość, których oglądałam było całkiem nieźle przemyślanych, nie mogłam oderwać się od ekranu.
    A ten horror.... ciekawa jestem, czy w końcu wymyślą coś interesującego, a nie taki badziew. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że wiesz co piszesz, z chęcią dołączę do Twoich obserwatorów, ja dopiero zaczynam, ale będę na bieżąco wpadał na Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń