poniedziałek, 29 września 2014

Koszmary i Fantazje. Listy i Eseje - H.P.Lovecraft [Recenzja]

Koszmary i Fantazje. Listy i Eseje, H. P. Lovecraft, Recenzja Książki, Wydawnictwo: SQN, 386 stron, średnia nota na Lubimy Czytać: 7,87/10, najniższa obecnie cena: 32,76 zł (klik)

Choć w chwili obecnej nikt nie jest już w stanie podać dokładnej ilości listów, jakie w przeciągu swego życia napisał Lovecraft, to nie ma cienia wątpliwości, że była to liczba ogromna - szacuje się, że od sześćdziesięciu do nawet stu tysięcy sztuk. Posiadając tą wiedzę aż trudno uwierzyć, że Howard w okresie wczesnej młodości wszelkimi sposobami wzbraniał się przed pisemną formą kontaktu z innymi ludźmi, a przymus naskrobania chociażby krótkich podziękowań czy życzeń stanowił dla niego istną torturę. W końcu jednak - głównie za sprawą przynależności do Towa­rzy­stwa Prasy Amatorskiej - złapał bakcyla, dzięki czemu  możemy dziś poznać jego osobę bliżej niż ktokolwiek mógłby się tego spodziewać. Ba, gdyby nie listy, licząca sobie sporo ponad tysiąc stron biografia Lovecrafta autorstwa S. T. Joshiego, zamknęłaby się pewnie w jednej piątej tej objętości, a wiele lat z życia ojca weird fiction spowitych byłoby dziś mgłą niewiedzy. 

Poza granicami naszego kraju zbiory listów, esejów i całej reszty niebeletrystycznego dorobku spod pióra HPL-a wydawane są licznie i bardzo chętnie, u nas jednak - poza kilkoma małymi wyjątkami (np. esej "Nadnaturalny horror w literaturze") - fani pisarza nie mieli zbyt dużo powodów do radości. Tym mocniej cieszy zatem fakt, że w końcu coś na tym poletku zaczęło w naszym kraju kiełkować. 

Koszmary i Fantazje to nic innego, jak właśnie znajdujący się w podtytule zbiór listów i esejów napisanych przez Samotnika z Providence na przestrzeni kilkunastu lat jego życia. Może niektórzy zechcą mnie za następne stwierdzenie zlinczować, lecz w mojej opinii wiele z tych tekstów czyta się zdecydowanie lepiej od niektórych opowiadań Lovecrafta ;) Z zawartych w książce materiałów wyłania się obraz człowieka obdarzonego niesamowitą inteligencją i wiedzą. Indywidualisty, zaskakująco skutecznie i twardo broniącego swych (często mocno kontrowersyjnych) poglądów. Wszystko to w niepodrabialnym stylu, tak dobrze znanym z opowiadań i dłuższych historii HPL-a.

Liczba wybranych tekstów nie jest może oszałamiająca, ale odpowiedzialny za tłumaczenie i wybór Mateusz Kopacz zadbał o to, by były jak najciekawsze i podejmujące różnorodną tematykę. Na szczególną uwagę zasługuje tu zwłaszcza Notatnik z pomysłami (aż żal, że tak dużo z nich nigdy nie doczekało się rozwinięcia). Sporą wartość w oczach każdego fana ma też bez zwątpienia odrzu­cony szkic Widma nad Innsmouth (można go sobie porównać z ostateczną wersją opowiadania, do czego zachęcam). W pamięci zostaje poza tym znakomity esej o wyższości kotów nad psami oraz kilka listów, w których w pełnej krasie objawia się wyborne poczucie humoru Lovecrafta. Dla miłośnika pisarza są to perełki w czystej postaci. Kilka tekstów okazuje się jednak odrobinę nudnych i męczących - konia z rzędem temu, kto za jednym podejściem bez znużenia przerobi całe Obser­wa­cye w kilku czę­ściach Ame­ryki dokonane. Tekst ten, językowo stylizowany przez Lovecrafta na XVIII-wieczny angielski, jest pomysłowy, a poza tym zwyczajnie czuć, że jego tworzenie przyniosło mu masę frajdy, ale koniec końców okazuje się zwyczajnie za długi. Jest to - rzecz oczywista - moja subiektywna opinia, bo i nigdy nie byłem miłośnikiem architektury, ukształtowania terenu etc. Jestem przekonany, że dla nieco bardziej zainteresowanych tematem będzie to niewątpliwie pasjonujące dwadzieścia stron lektury. Podsumowując, dobór i tłumaczenie stoją na bardzo dobrym poziomie. Choćbym nawet bardzo chciał (a nie chcę), nie mógłbym się do niczego odnośnie tych aspektów przyczepić. 

Książka kosztuje 50 złotych, co zważywszy na nieprzekraczającą czterysta stron objętość jest kwotą stosunkowo wysoką, jednak sposób jej wydania w pełni rekompensuje poniesione koszty. Twarda, świetnie prezentująca się okładka, kilka ilustracji, wstęp S. T. Joshiego, indeks. Słowem, pełen profesjonalizm i forma godna mistrza. Nie żałuję ani jednej złotówki, a poza tym dziś Koszmary i Fantazje można już dostać dużo taniej. Jeśli mianujesz się fanem HPL-a, to po prostu wstyd nie posiadać tej pozycji w swojej domowej biblioteczce. 


Piotr Wysocki

5 komentarzy:

  1. Bardzo, ale to bardzo chciałbym tę książkę przeczytać ;D Wydanie jest naprawdę świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałem w planie czytać tej książki, ale czuję się zainteresowany. Faktycznie, cena dosyć wysoka, ale skoro wydanie, a także, co istotniejsze, treść, zachwycają, to warto zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
  3. to jeden z moich ulubionych autorów, więc i tę książkę w końcu kupie, cena dość spora, ale myślę, że warto;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię gry planszowe na podstawie książek Lovecrafta, ale do jego twórczości nie potrafię się przekonać. Za to mam w domu kogoś, kto za tę książkę da się pokroić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko co dotyczy Lovecrafta - zawsze i wszędzie... Ze świecą szukać autora, który równie umiejętnie zbudowałby nastrój grozy. Klasyka.

    OdpowiedzUsuń