czwartek, 25 września 2014

Zodiak - Robert Graysmith [Recenzja]

Zodiak, Robert Graysmith, Amber, 272 (+32) strony

Nie będzie chyba zbytnią przesadą stwierdzić, że niemal każdy z nas posiada jakieś obsesje bądź też mniej lub bardziej osobliwe zainteresowania. Jednym z moich nieszkodliwych (mam nadzieję) dziwactw stanowi fascynacja seryjnymi mordercami. Wszystko zaczęło się dawno temu, kiedy będąc pacholęciem siedziałem ze wzrokiem utkwionym  w ekran, na którym Freddy Krueger, Chucky, Michael Myers i im podobne świry zbierały swoje krwawe żniwa. Dlaczego to robią, pytałem samego siebie? Po co? Naturalną koleją rzeczy z czasem przerzuciłem się na psycholi z prawdziwego zdarzenia, a od tego momentu niemal każda dobra książka czy film o tej tematyce prędzej czy później trafia do mojej kolekcji. Niezmiennie jednak podczas seansu czy lektury podświadomie staram się zrozumieć motywy kierujące tymi osobnikami. Co sprawia, że człowiek zamienia się w bestię, w łowcę? 

Tożsamość Zodiaka, jednego z najbardziej medialnych seryjnych morderców działających w ubiegłym wieku, nie jest znana po dziś dzień. Obecnie, w czasach telefonów komórkowych i wszechobecnego dostępu do internetu, zostałby najprawdopodobniej schwytany, wówczas jednak (lata 60-te i 70-te), zadanie policji było dużo bardziej skomplikowane. Graysmith, pracujący w tamtych czasach jako rysownik dla jednej z gazet, tak mocno zaangażował się w trwające śledztwo, próbując w końcu na własną rękę odkryć sprawcę morderstw, że lata później postanowił napisać o Zodiaku książkę. I zrobił to. A dzięki wydawnictwu Amber również polscy czytelnicy mogli się z nią jakiś czas temu zapoznać. Mnie wystarczyło pobieżne przejrzenie jej w Empiku, bym chwilę później wracał do domu biedniejszy o ponad trzydzieści złotych. Wydatek jednak zwrócił się z nawiązka, bo od tego momentu wracałem do Zodiaka kilkakrotnie.
Szyfr wysłany przez Zodiaka

To bardzo rzetelna, a przy okazji diabelnie zajmująca literatura faktu. To nic, że Graysmith szczególnie utalentowanym pisarzem nie jest - wszystkie braki językowe nadrabia zaangażowaniem i upartym dążeniem do odkrycia prawdy. Co się czytelnikowi zwyczajnie udziela. Krok po kroku śledzimy wszystkie etapy "działalności" Zodiaka oraz osób, które próbowały go schwytać. Morderca był na tyle inteligentny, że wciąż udawało mu się wymykać i nie pozwalał zwabić się w zastawiane przez śledczych pułapki. Ci w akcie desperacji chwytali się dość absurdalnych pomysłów. Choćby tego, gdy przy okazji premiery niskobudżetowego filmu o Zodiaku ustawiono w kinie urnę, do której widzowie po seansie mogli wrzucić spisane naprędce wrażenia z obejrzanej właśnie produkcji. Łudząc się, że morderca okaże się na tyle zuchwały, by zakpić z policji "zabawną" notką, umieszczono w urnie wyposażonego w latarkę policjanta, który wszystkie liściki na bieżąco czytał. Nie przyniosło to żadnych rezultatów, choć Zodiak sławy i poczucia władzy pożądał jak mało który psychopata. Przez cały czas wysyłał do gazet, rodzin ofiar i policji listy, kryptogramy, dowody swoich zbrodni, groźby... 

Przerażająca i fascynująca zarazem książka, której dodatkową zaletą są 32 strony skanów, wśród których znajdziemy m.in. wspomniane materiały, które pozostawił po sobie zabójca. W tym jeden z wciąż nierozszyfrowanych kryptogramów. Minusy? Czasem daje się odnieść wrażenie, że polski przekład jest niechlujny i niedokładny, aczkolwiek nigdy nie miałem do czynienia z oryginałem i nie jestem w stanie powiedzieć ile w powyższym stwierdzeniu jest prawdy. Jakby nie było, warto kupić i przeczytać, choć to pierwsze może okazać się dziś ciężkim zadaniem ze względu na dawno wyczerpany nakład. Amber - prosimy o wznowienie. 


Piotr Wysocki

19 komentarzy:

  1. Historia Zodiaka interesuje także mnie (innych seryjnych morderców tez, więc chyba jednak wszystko z Tobą w porządku :D). Chętnie zapoznam się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, co chyba zresztą jest oczywiste po recenzji i przyznanej nocie końcowej :)

      Usuń
  2. Również lubię takie klimaty :D Tłumaczę sobie, że to normalne xd Książka na pewno dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem sobie myślę, że może nadawałbym się na profilera ;)

      Usuń
  3. Oglądałam film - robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finchera? Owszem, genialny :) Jest jeszcze produkcja z 2005 roku, ale słabsza.

      Usuń
  4. Oglądałam film kilka tygodni temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach uzupełnienia wiedzy zachęcam do sięgnięcia po ksiażke :)

      Usuń
  5. Widziałam tylko film, bo zanim zdążyłam sięgnąć po książkę - nakład się wyczerpał. Wersja filmowa historii Zodiaka jest naprawdę, naprawdę niezła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja Finchera jest znakomita, uwielbiam ten film.

      Usuń
  6. Nie widziałam ani filmu ani książki, ale po tej recenzji na pewno zacznę się bliżej przypatrywać seryjnym mordercom ;D Zarażasz trochę tą dziwną bo dziwną fascynacją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Discovery ID często są programy o mordercach - warto oglądać ;)

      Usuń
  7. Spodziewałam się fabularnej opowieści luźno odnoszącej się do Zodiaka, a tu proszę, literatura faktu. Dołączam się do prośby o wznowienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej w wersji zaktualizowanej, bo od tego czasu na światło dzienne wypłynęła cała masa nowych faktów.

      Usuń
  8. Rownież interesuję się seryjnymi mordercami, ale niestety- nie aż w takim stopniu, jak Ty ;) ale "Zodiak" musi trafić w moje ręce !

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam to szczęście przeczytać książkę, ale wątpię czy wznowienie się kiedyś powiedzie, bo za mało osób słyszało o tej lekturze co wiążę się z niską opłacalnością ;) Innymi słowy, my kochamy książki wszystkie, a wydawnictwa te wysoko opłacalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nadal lubię czytać książki, w których popełniane są seryjne morderstwa ... :) brzmi obiecująco

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzielimy to samo "dziwactwo". Ja również mam hmmm "słabość" do seryjnych morderców. Generalnie nie oglądam telewizji, niemniej jeśli już to robię, to głownie przełączam na programy gdzie w kółko i w kółko pokazywane są historię takich ludzi jak np. Zodiak. Książek o tej tematyce przeczytałam mniej, nie wiem dlaczego, ale mocniej przemawiają do mnie filmowe dokumenty, w których nie rzadko można spojrzeć na morderce, usłyszeć jego głos itd... Jeśli będę miała jednak okazję, na pewno sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń