sobota, 4 października 2014

Na plaży Chesil - Ian McEwan [Recenzja]

Na plaży Chesil, Ian McEwan, Albatros, 198 stron, najniższa obecnie cena: 10,99 zł (klik)

McEwana odkryłem stosunkowo niedawno - jakieś półtora roku temu - za sprawą spontanicznego zakupu jednej z jego nowszych powieści zatytułowanej Solar. Teoretycznie było to wdepnięcie na minę, gdyż książka zebrała w prasie i Internecie tuzin raczej chłodnych opinii. I faktycznie, do miana bardzo dobrej nieco tej historii brakowało, jednak kilka przebłysków geniuszu w postaci bezsprzecznie znakomitych fragmentów sprawiło, że niewiele myśląc złożyłem masowe zamówienie na wcześniejsze dokonania autora. I obecnie powoli je przerabiam. 

Ian McEwan
Powiedzieć o Na plaży Chesil za dużo jest na tyle łatwo, że ograniczę się do absolutnego minimum: rzecz opowiada o parze nowożeńców podczas nocy poślubnej. Ta jednak nie do końca idzie zgodnie z wcześniejszymi wyobrażeniami. Punkt wyjściowy prosty, ale McEwanowi niewiele potrzeba do napisania czegoś zajmującego i przy tym dotykającego ważnych problemów. Tym samym autor znów jest w swoim żywiole, eksplorując ludzkie umysły w sposób wręcz chorobliwie drobiazgowy, ale z rezultatem godnym pozazdroszczenia nie tylko przez innych pisarzy. Istotnym w kontekście rozwoju wydarzeń jest osadzenie akcji tych kilku godzin z życia młodej pary w latach 60. ubiegłego wieku, a więc tuż przed okresem rewolucji obyczajowej. Bo nie da się ukryć - w obecnych realiach całość skończyła by się z dużym prawdopodobieństwem zupełnie inaczej. 

Książka objętościowo niewielka (niecałe dwieście stron przy absurdalnie dużej czcionce), a całości znacznie bliżej do opowiadania niż powieści, ale - powiedzmy sobie szczerze - niewiele więcej można było wycisnąć z fabuły, która rozgrywa się pomiędzy dwiema osobami w tak krótkim okresie czasu. Czyta się to świetnie, niemalże na jednym wdechu, i zanim się obejrzymy, już przerzucamy ostatnią stronę,
Czytelnicy znający twórczość McEwana będą w pełni usatysfakcjonowani. W ramach ciekawostki i ostatecznej rekomendacji  - książka w 2007 roku została nominowana do nagrody Bookera.


Piotr Wysocki

7 komentarzy:

  1. Nie znam niestety jego twórczości, a tytuł trochę nie w moim stylu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyne co mnie interesuje w tej książce to umiejscowienie czasowe akcji, lata 60 jak najbardziej na plus ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też jestem fanką lat 60 w książkach ;)
    i fajnie, że piszesz gdzie jest najniższa cena!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowałeś mnie, z taką książką jeszcze się nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie na półce czeka "Amsterdam" tego autora, który trafił do mnie z bookcrossingu. I przeglądając ją też zwróciłam uwagę na dużą czcionkę przy nieszczególnie wielkiej ilości stron. Nie wiem jeszcze, jak autor pisze ("Pokutę" jedynie oglądałam i podobała mi się bardzo), ale po twoich wrażeniach z "Na plaży Chesil" wnoszę, że może być przyjemnie (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam autora, ale być może poznam, dzięki Twojej recenzji. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się czy czegoś już tego autora czasem nie czytałam, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć :) "Na plaży" mnie odrobinę zaciekawiło, ale jeszcze się zastanowię czy od tej pozycji zacząć przygodę z McEwanem.

    OdpowiedzUsuń