czwartek, 13 listopada 2014

Filmowy RecExpress #3

Krótkie recenzje filmów - wydanie trzecie. I tym razem mam dla Was trzy tytuły, w tym wyjątkowo jeden mini-serial. Dlaczego serial? O tym przeczytacie w stosownym momencie, czyli już za momencik. Złapałem wiatr w żagle i kolejne seanse zaliczam w tempie, o jakim jeszcze miesiąc temu nawet nie śniłem. Jest dobrze. Nie przedłużając, zapraszam do lektury.

Klikając w tytuł filmu przeniesiecie się do jego profilu na Filmwebie.




Babadook, 2014, Australia, horror
Reżyseria:  Jennifer Kent
W rolach głównych: Essie Davis, Noah Wiseman

Produkcja o dość dziwacznym, ale zaskakująco mocno zapadającym w pamięć tytule. Być może za sprawą siły, z jaką film i ów maszkara na mnie zadziałały. O tak, dobrze kombinujecie, podczas seansu momentami bałem się jak dzieciak, a kilka razy - cóż za wstyd - zdarzyło mi się wręcz spoglądać na ekran spod wpół przymkniętych oczu. Historia jest prosta (nawiedzony przez tytułowego Babadooka dom), ale niezwykle apetycznie podana. To naprawdę  bardzo pozytywne zaskoczenie, zwłaszcza że po przeczytaniu opisu dystrybutora spodziewałem się prostego jak budowa cepa horroru. Otrzymałem zaś coś niejednoznacznego (straszak o potworze czy studium choroby psychicznej?), świetnie sfilmowanego i zagranego, a przede wszystkim umiejętnie grającego na naszych lękach. Tym bardziej więc szkoda, że od czasu do czasu zagra tu jakaś fałszywa, psująca bezbłędnie dotąd budowany nastrój nuta. Mimo tego - bezsprzecznie warto.




Gimme Shelter, 2012, USA, dramat
Reżyseria: Ron Krauss
W rolach głównych: Vanessa Hudgens, Brendan Fraser

"Nastolatka ucieka z domu, by odnaleźć swojego biologicznego ojca" - tym oto lakonicznym zdaniem streszcza Gimme Shelter portal Filmweb, co jest prawdą tylko po części, gdyż te rzekome poszukiwania kończą się dosłownie po kilku minutach seansu. Apple Bailey - bohaterka filmu - opuszcza mocno pokręconą matkę tuż po tym, jak ta dowiaduje się, że dziewczyna zaszła w ciążę. Po pewnych perypetiach Apple trafia w końcu do domu samotnej matki i to tam toczy się główna część produkcji. Odtwórczyni głównej roli (Vanessa Hudgens) stara się jak może, ale w tych bardziej wymagających scenach wypada odrobinę nieprzekonująco i bez zwątpienia nie tak twardo, jak by chciała. Film jest mdły i często ociera się o banał, choć cały czas ma się wrażenie, że gdyby nad nim popracować, wyszło by coś ciekawego. Cóż nam jednak po gdybaniu.



Chasing Shadows, 2014, mini serial
W rolach głównych: Reece Shearsmith, Alex Kingston

Serial, lecz w wersji mini, będący w zasadzie dwoma pełnometrażowymi filmami, a zatem bez wyrzutów sumienia wrzucam go do tego wpisu. Tym chętniej, iż to naprawdę kawał dobrej produkcji. Brytyjskie seriale, jak może pamiętacie, to jedna z moich słabości, a Chasing Shadows zdaje się to w całej krasie potwierdzać, bo nie jestem w stanie znaleźć w nim żadnej usterki. No, może jedynie poza tą, że kończy się tak szybko, a chciałoby się znacznie więcej. W skrócie - detektyw Sean Stone rozwiązuje zagadki nietypowych zaginięć ludzi. Brzmi dość banalnie? Dodam więc, że główny bohater to antyspołeczny dziwak, którego zachowanie wyraźnie wskazuje, że cierpi na coś pokroju zespołu Aspergera. Mimo tego z miejsca budzi sympatię i nie sposób mu nie kibicować.  W roli Seana obserwujemy popis świetnego Reece Shearsmitha (ostatnio oglądałem go w The Widower), ale i pozostali aktorzy niewiele mu ustępują. Obie sprawy wciągają od pierwszych scen, a ich finał jest bardzo zaskakujący (kiepski ze mnie Sherlock...) Dla fanów kryminalnych historii pozycja obowiązkowa. Uwaga: końcówka sugeruje drugi sezon. Jestem na tak!


Piotr Wysocki

8 komentarzy:

  1. Właśnie serial najbardziej mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałąm Babadooka i był to nawet dobry film, choć czasem trochę śmieszny ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć!
    Babadook to naprawdę dobry film!
    Dopiero co tutaj trafiłem, więc pozwolę sobie zapytać. Oglądałeś może Jabłko Adama? Jest to film o neonaziście który w ramach odkupienia grzechów trafia do kościółka mieszczącego się w małej miejscowości.
    Jeżeli nie widziałeś, to polecam!
    pozdrawiam!
    http://www.androappsexamen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu sporo o filmie słyszałem, ale jakoś nie zeszły nam się drogi. Dzięki za rekomendację - dodałem go sobie do listy na FW :)

      Usuń
  4. Babadook zaintrygował mnie okładką, ale nie przepadam za horrorami. Co innego Chasing Shadows - chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam w tekście, zachęcam i tu - to naprawdę dobry serial :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam o żadnej z tych produkcji. Chyba najwyższy czas to zmienić. Zwłaszcza, jeśli chodzi o ten miniserial, bo horroru nie obejrzę (nie będę mogła spać), a drugi film jakoś mnie nie zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że na "Babadooka" czekałam z niecierpliwością. Trochę mnie rozczarował (pewnie przez to, że sama jego postać pojawia się w filmie bodajże dwa razy). Bardziej przerażała mnie ta opętana matka :D

    OdpowiedzUsuń