sobota, 29 listopada 2014

Honor 6 [Recenzja]


Honor 6, test, recenzja, smartfon, cena: 1399 złotych, więcej informacji, możliwość dokonania zakupu bądź wygrania Honor 6 znajdziecie tutaj

Debiutujący kilka tygodni temu na naszym rynku Honor 6 to dość nietypowy i przy tym niezwykle interesujący telefon. Reklamowany jako pogromca flagowców - co jeszcze przed rozpoczęciem testów może wydawać się odrobinę przesadzone - kusi działającą na wyobraźnie specyfikacją i przystępną ceną. Poniższy tekst odpowie Wam na pytanie, ile faktycznie jest prawdy w promocyjnych sloganach.

Jak smartfon prezentuje się z przodu, możecie zobaczyć sami chociażby na zdjęciu obok. Jeśli chodzi o moje subiektywne odczucia, ciężko oprzeć się wrażeniu, że to telefon, którego gdzieś się już kiedyś widziało, przyznam jednak szczerze, że na żywo prezentuje się zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach. Cały przedni panel pokryty został szkłem o podwyższonej odporności na zarysowania, a dokładniej rzecz biorąc najnowszą wersją hartowanego szkła Gorilla Glass 3, które robi wrażenie bardzo solidnego i niełatwo zbierającego ryski. Na przodzie znajdziemy ponadto wykorzystywany podczas prowadzenia rozmów głośnik, czujnik zbliżeniowy, a także czujnik światła. Dolna krawędź ekranu pozbawiona jest zaś przycisków systemowych, które zostały zastąpione ekranowymi.

Tył telefonu prezentuje się całkiem nieźle. I tu całość przestrzeni pokrywa szkło, aczkolwiek o ile oko aparatu zostało delikatnie wklęśnięte, to nie jestem przekonany, czy to wystarczy, by odpowiednio chronić je przed ryskami. Jeśli już jesteśmy przy aparacie, warto jeszcze przed jego dokładniejszym omówieniem dodać, że wspierany jest dwoma diodami LED, które całkiem dobrze radzą sobie podczas wykonywania zdjęć przy słabym oświetleniu. Ostatni element tylnej części telefonu to głośnik, o którym napisze nieco szerzej w jednym z kolejnych akapitów testu. Lewy bok telefonu nie posiada żadnych przycisków czy złącz, natomiast w prawym umieszczono przycisk regulacji głośności oraz Power. Na górnej ramce znajdziemy wejście słuchawkowe 3,5mm, mikrofon, a także diodę powiadomień, u dołu zaś port ładowania i drugi mikrofon, który jasno wskazuje, iż telefon rejestruje dźwięk stereo. Cała ramka wykonana została z plastiku, który miejscami stylizowany jest na aluminium.

Stworzony w technologii IPS ekran Honorowego smartfona cieszy oczy świetnym nasyceniem barw i głębią czerni oraz bieli. Ten aspekt naprawdę stoi na imponującym poziomie, a wyświetlany obraz robi doskonałe wrażenie i właściwie nie ma słabych punktów. Co prawda nie przewyższa pod tym względem technologii AMOLED, ale w przypadku Honor 6 nie musimy przynajmniej martwić się ani o utrwalanie statycznych elementów ani o krótką żywotność ekranu, co jest znanym mankamentem AMOLED-ówek. Kąty widzenia to kolejna zaleta Honor 6. Podczas nachylania i obracania telefonu nie da się zauważyć żadnych ubytków czytelności czy też efektu negatywu.

Honor 6 ma do zaoferowania wyświetlacz FullHD 1080p - 1920x1080 pikseli - i w takiej właśnie rozdzielczości wyświetlany jest obraz. Przy 5 calach zyskujemy więc imponującą gęstość pikseli na poziomie 445 ppi. Obraz jest oczywiście bardzo czytelny i trudno zauważyć pojedyncze punkty. Opisując wyświetlacz wspomnieć należy też o dotykowym ekranie, który nie sprawia żadnych problemów i reaguje nawet na lekkie muśnięcie palcem, a wykrywający nawet do 10 jednoczesnych dotknięć multitouch sprawdza się wzorowo. Przydatną ciekawostkę stanowi też funkcja używania telefonu w rękawiczkach, ale i przy gołych dłoniach ekran nie brudzi się jakośœ przesadnie i nie wymaga ciągłego wycierania.

Zasilanie telefonu od pierwszych chwil jego użytkowania przynosi pozytywne odczucia. Co prawda akumulator o mocy 3100mAh został na stałe zamontowany w obudowie, sprawiając, że jego wymiana może być problematyczna i w najgorszym wypadku trzeba będzie ratować się serwisem, nie sądzę jednak, by taka konieczność nastąpiła zbyt szybko. Skupmy się jednak na czystych konkretach. Pojemność akumulatora imponuje, lecz jak sprawdza się to w praktyce przy ośmiu rdzeniach procesora? Nie trzymając Was w niepewności - jest bardzo dobrze. Nawet przy stałej sesji z internetem i częstym korzystaniu z mnogich możliwości telefonu - ba, również męczeniu go benchmarkami - ten jest w stanie wytrzymać całe dwa dni bez potrzeby ładowania, a przy sporadycznej eksploatacji czas wydłuża się nawet do pięciu dni. Wynik powinien zatem zadowolić chyba każdego. Ładowanie telefonu trwa z kolei stosunkowo długo - przy bliskim wyczerpania akumulatorze i włączonym smartfonie przyjdzie nam czekać na pełne zatankowanie około 170 minut, ale wynagradza to długi czas pracy na baterii. Coś za coś.

AnTuTu
Co skrywa w swym wnętrzu Honor 6? Jako pierwszy rzuca się w oczy procesor Octa-Core. Są to dwa połączone ze sobą procesory Quad-Core, a dokładniej rzecz ujmując - Quad-Core 1.7 GHz Cortex-A15 oraz Quad-Core 1.3 GHz Cortex-A7. Całość opiera się na chipsecie HiSilicon Kirin 920, można więc bez cienia wątpliwości spodziewać się płynnej, przyjemnej pracy. I słusznie. Za wyświetlanie zaawansowanej grafiki 3D odpowiada zaś GPU Mali-T628 MP4, czyli GPU w układzie quad-core, bardzo wydajny i porównywalny do Adreno 330, co bez zwątpienia zadowoli wszystkich graczy, tym bardziej, że nie pożałowano pamięci operacyjnej RAM i do dyspozycji mamy jej aż 3GB. Po uruchomieniu telefonu i wyczyszczeniu pamięci zostajemy z około 2,2GB. Nie sądzę, by w całości dało się zużyć taki zapas - jest to ilość zapewniająca pełen komfort użytkowania smartfona, który w Benchmarku AnTuTu zdobywa nieco ponad 41 tysięcy punktów. Pomimo kilku prób, nie udało mi się dokopać do gry, z którą Honor 6 by sobie nie poradził. Czego chcieć więcej? 

Nadmienię jeszcze, iż podczas wykonywania zaawansowanych benchamarków telefon potrafił się porządnie nagrzać, jest to jednak typowe zjawisko w tak potężnych wydajnościowo sprzętach. Więcej uzyskanych w benchmarkach wyników znajdziecie w pakiecie specjalnie przygotowanych screenów - wystarczy kliknąć tutaj.

Rozmowy telefonicznie. Tu nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż nawet jeśli mikrofon nie powala na kolana, to nie jest zły. Rozmówca słyszy nas dobrze, podobnie jak my jego. 
Głośnik, przydający się w grach i innych udźwiękowionych aplikacjach, wypada z kolei bardzo dobrze, dzięki czemu jesteśmy w stanie usłyszeć nawet niskie tony. Cudów spodziewać się co prawda nie należy, ale efekt jest na tyle pozytywny i satysfakcjonujący, iż nie trzeba grać z maksymalnie ustawioną głośnością, by w pełni cieszyć się efektami audio. Również jakość odtwarzanej muzyki stoi na dobrym poziomie. Nie jest to czołówka znanych mi urządzeń, ale bez problemów powinna zadowolić nawet nieco bardziej wyrobiony narząd słuchu. Zwłaszcza po zainstalowaniu alternatywnego odtwarzacza muzyki, którym po kilku prostych zabiegach jeszcze poprawimy sytuację. A zatem Honor 6 bez problemu może służyć jako odtwarzacz muzyczny.

GPU Benchmark 3D
Na pokładzie smartfona Honor 6 znajduję się KitKat 4.4.2 wraz z nakładką producenta. Emotion UI 2.3, gdyż taką nazwę ów nakładka nosi, w znacznym stopniu ingeruje w działanie systemu. Zrezygnowano na przykład z typowego przycisku menu i wszystko dostępne jest na pulpitach, co. według mnie stanowi bardzo interesującą koncepcję. Poza tym znalazło się kilka ciekawych dodatków i aplikacji, jak choćby dokładne śledzenie zużycia energii. Telefon potrafi również zasugerować zamknięcie działającej w tle i wykorzystującej baterię aplikacji - bardzo przydatna funkcja. Całość prezentuje się bardzo okazale i może się podobać. Nie udało mi się przyłapać systemu na spowolnieniach bądź lagach, a procesor œbezproblemowo radził sobie z zapasem RAM-u. To samo tyczy się filmów, spokojnie można oglądać pliki video już na wbudowanym odtwarzaczu i nawet przy rozdzielczości 1080p nic nie będzie spowalniać. Na gry, aplikacje i muzykę użytkownik otrzymuje 16GB wbudowanej pamięci, z której zostaje nam do dyspozycji około 12GB. Troszkę szkoda, że nie pokuszono się o 32GB, nie bądźmy jednak marudni, pamięć można w końcu dowolnie rozszerzyć poprzez dokupienie karty Micro SD.

Zdjęcie wykonane telefonem Honor 6
Czas na omówienie aparatu i opcji filmowania. Matryca Sony BSI IMAX214 13MP, F2.0 jest w stanie wykonać zdjęcie o maksymalnej rozdzielczości 13 Mpix i zarejestrować film w FullHD 1080p przy 30kl/s. Aparat posiada ponadto dwie diody doświetlające, które w ciemnościach sprawdzają się naprawdę przyzwoicie. Jeśli fotografowany obiekt bądź osoba jest odpowiednio blisko, zdjęcia wychodzą dobrze, przynajmniej dopóki mamy odpowiednio dobre oświetlenie, gdyż przy świetle żarówkowym i bez lampy błyskowej dostrzeżemy już szumy. Na szczęście z ostrością problemów nie ma przy tym żadnych. Czego by jednak nie mówić, przy świetle słonecznym zdjęcia wychodzą bardzo ładnie i z odpowiednim balansem bieli. Jeśli chcemy utrwalić jakiś ważny dla nas moment, a nie dysponujemy akurat aparatem cyfrowym, Honor 6 spisuje się pozytywnie. Zwłaszcza że otrzymujemy całkiem sporą ilość ustawień. Zabraknąć nie mogło nawet niezwykle popularnego HDR
Zdjęcie wykonane telefonem Honor 6
Filmy utrzymują odpowiednią płynność nawet przy 1080p, a w trakcie ich nagrywania autofokus spisuje się poprawnie. Możemy ponadto uruchomić funkcję pozwalającą w pewnym stopniu zniwelować występujące podczas kręcenia filmów drgania, co, muszę przyznać, działa zaskakująco dobrze. Zarejestrowane kamerą w telefonie Honor 6 klipy video wyglądają świetnie, zwłaszcza jeśli oglądamy je na tym urządzeniu, bo na monitorze 1080p w 28 calach widoczna staje się kompresja, a czasem brakuje ostrości. Nie na tyle by narzekać, ale na tyle, by o tym wspomnieć. Ogólne wrażenia pozytywne, choć niektórzy mogą kręcić nosem na jakość zarejstrowanego wraz z filmem dźwięku. Ten, choć w stereo, wypada raczej przeciętnie. 

Jak sprawdza się łączność? Wzorowo. Telefon radzi sobie z GPRS, EDGE, UMTS, HSDPA, a nawet LTE. Żadnych problemów z zasięgiem, a jakiekolwiek gubienie sesji wynikało wyłącznie z problemów operatora, Tu należą się zatem brawa. To samo mógłbym powiedzieć o WiFi, które nie traci prędkości nawet przy długi korzystaniu i pobieraniu plików. Warto przy tym pochwalić jego zasięg, bo tam gdzie inne telefony już miały problemy, WiFi w Honor 6 nadal działało stabilnie i bez marudzenia. Duży plus!

Czas odpowiedzieć na najważniejsze pytanie - czy warto? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Ciężko znaleźć inny tak dobry i wydajny sprzęt w cenie zaproponowanej przez producenta Honor 6.  Tym bardziej, że tak naprawdę trudno zarzucić mu coś konkretnego - każdy element smartfona stoi co najmniej na dobrym poziomie i  myślę, że bez większego wysiłku zadowoli właściwie każdego. Przy oferowanej wydajności i wykonaniu na poziomie flagowców znanych producentów jest to propozycja, obok której nie sposób przejść obojętnie. Stacja Sto Słów poleca z czystym sumieniem - swój egzemplarz możecie zdobyć klikając tutaj.

Plusy
- wydajny procesor Octa-Core
- 3GB pamięci RAM
- Android 4.4.2 z ciekawą nakładką Emotion UI 2.3
- LTE, NFC i Bluetooth v4.0
- Gorilla Glass 3
- ŒŚwietny ekran IPS 1080p
- bateria o pojemności 3100mAh
- dobry aparat

Minusy
- średnia jakość rejestrowanego dźwięku stereo w filmach
- plastikowa ramka obudowy
- znajdujące się na dole ekranu przyciski systemowe

Ocena (cena/jakość): 9+/10

10 komentarzy:

  1. Koleżanka ma i sobie chwali :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo treściwa recenzja. Przydatka funkcja, używanie telefonu w rękawiczkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam czytelniejszą czcionkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądna sugestia. Czcionka zmieniona. Myślę, że teraz jest czytelniej.

      Usuń
  4. ... a gdyby tak jeszcze gwarancja byłą 24 miechy - tylko brać, a tak - po roku modlić się by coś nie padło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie sprzęty sprzedawane w unii mają gwarancję 24 miesiące, więc nie wiem o co ci chodzi.

      Usuń
  5. Xperia Z2 czy Honor 6?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia indywidualnych preferencji. Oba modele potężne, choć tego pierwszego nie testowałem ;)

      Usuń
  6. Bardzo rzeczowa recenzja. Co do samego smartfona, to wizualnie bardzo mi się podoba, funkcjonalnie - z tego co czytałam też jest dobry. Niestety nie miałam okazji testować go osobiście, ale może zdecyduję się na kupno. Pozdrawiam i czekam na dalsze recenzje.

    OdpowiedzUsuń