DuckTales Remastered, Way Forward Technologies, Capcom, PS3, X360, PC, WiiU
Dzioby w górę, zgodnym chórem. Kaczki, uuu-uuu! Któż z Was nie pamięta tej kultowej piosenki, melodii i samej kreskówki, ten zapewne nieopierzony młodziak. Poznawanie kolejnych przygód kaczej ferajny było jedną z moich ulubionych rozrywek w trakcie spędzania czasu przed telewizorem. Wyobraźcie sobie radość, jaką pewnego dnia w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku sprawiła mi siostra, wracając ze sklepu z nowiutkim cartem do Pegasusa z dobrze znanymi mi postaciami i tytułem DuckTales 2 na naklejce. Po wciśnięciu go do slota konsoli i wduszeniu przycisku power rozbrzmiewała charakterystyczna muzyczka, a ja momentalnie wsiąkałem w świat łasego na kasę wujka Sknerusa i tej genialnie zrealizowanej platformówki. Nie zliczę godzin, jakie zeżarł mi z życia ten niepozorny kawałek kodu. Do dziś każdy poziom, rozmieszczenie sekretów i optymalne sposoby na pokonanie bossów tkwią w mojej łepetynie niczym wykute w litej skale. To była gra! To były emocje! I choć nigdy później nie udało mi się dorwać pierwszej odsłony interaktywnych Kaczych Opowieści, to informacja o planowanym odkurzeniu oryginału konkretnie podbiła tętno i obudziła bestię zwaną nostalgią. Nie tak dawno temu, dzięki usłudze Playstation Plus, dostałem w końcu okazje zmierzenia się na konsoli z tym remasterem. Udał się? Zobaczmy.
Dzioby w górę, zgodnym chórem. Kaczki, uuu-uuu! Któż z Was nie pamięta tej kultowej piosenki, melodii i samej kreskówki, ten zapewne nieopierzony młodziak. Poznawanie kolejnych przygód kaczej ferajny było jedną z moich ulubionych rozrywek w trakcie spędzania czasu przed telewizorem. Wyobraźcie sobie radość, jaką pewnego dnia w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku sprawiła mi siostra, wracając ze sklepu z nowiutkim cartem do Pegasusa z dobrze znanymi mi postaciami i tytułem DuckTales 2 na naklejce. Po wciśnięciu go do slota konsoli i wduszeniu przycisku power rozbrzmiewała charakterystyczna muzyczka, a ja momentalnie wsiąkałem w świat łasego na kasę wujka Sknerusa i tej genialnie zrealizowanej platformówki. Nie zliczę godzin, jakie zeżarł mi z życia ten niepozorny kawałek kodu. Do dziś każdy poziom, rozmieszczenie sekretów i optymalne sposoby na pokonanie bossów tkwią w mojej łepetynie niczym wykute w litej skale. To była gra! To były emocje! I choć nigdy później nie udało mi się dorwać pierwszej odsłony interaktywnych Kaczych Opowieści, to informacja o planowanym odkurzeniu oryginału konkretnie podbiła tętno i obudziła bestię zwaną nostalgią. Nie tak dawno temu, dzięki usłudze Playstation Plus, dostałem w końcu okazje zmierzenia się na konsoli z tym remasterem. Udał się? Zobaczmy.
![]() |
Ach, złoto, kosztowności! |
![]() |
Sknerusowi nie straszne nawet niskie temperatury. |
Całość jest do przejścia w kilka godzin (od 4 do 7, w zależności od kilku czynników), co nie oszałamia, zawsze pozostaje jednak możliwość wyboru cięższych stopni trudności oraz powtarzanie ukończonych plansz w celu zdobycia dodatkowej kasy. Dolary możemy przeznaczyć bowiem na zakup grafik, melodii i innych bajerów, co jest nie najgorszą motywacją do przedłużenia sobie frajdy z obcowania z tym tytułem. Ja bawiłem się świetnie i już marzy mi się remaster drugiej odsłony Duck Tales. Może kiedyś? Oby.
Piotr Wysocki
Bardzo przyjemna gierka, ostatnio właśnie skończyłem wersję na PS3. Jak dla mnie spory plus za dubbing i płynną animację. ;)
OdpowiedzUsuń