sobota, 14 maja 2016

Pocisk 3/2016 (3) - przegląd

Pocisk, numer 3/2016, kwiecień, 9,90 zł, 84 strony

Pocisk numer jeden z braku funduszy pominąłem, numer drugi kupiłem rzutem na taśmę, a trzeci dzień czy dwa po tym, jak pojawił się w sprzedaży. Jest w tym literacko-kryminalnym magazynie coś przyciągającego, choć znów po lekturze odczucia mam mieszane. Z tych samych powodów co ostatnio zresztą.

Przede wszystkim zgrzyta objętość - te 84 strony czyta się w dwa wieczory, podczas gdy obszerniejsze jedynie o 16 stron "Książki. Magazyn do czytania" starczają mi na tydzień z hakiem. Pocisk stawia na duże zdjęcia, duże grafiki, duże marginesy i dużą czcionkę, przez co lektury samej w sobie jest tu niestety niewiele. A szkoda, bo poruszane tematy często dosłownie błagają o dokładniejsze im się przyjrzenie i aż smutno się robi, gdy dostajemy zaledwie ich zarys . Mam te niefajne wrażenie, że pismo stara się trafić do każdego. A jak coś jest dla każdego... znacie to, nie muszę nawet kończyć. Na szczęście kilka tekstów jest w stanie poruszyć jakąś czulszą strunę, zachęcić do własnego researchu czy po prostu pobudzić intelektualnie. Wywiad z Przemysławem Semczukiem, wywiad z Ove Logmansbo, felieton Orbitowskiego i artykuły z cyklu Szmery Świata i Reporter Epoki PRL - dla tych rzeczy warto Pocisk kupić. Cała reszta okazuje się mniej lub bardziej ciekawa, ale kapci z nóg nie zrywa. Z trzech opowiadań najbardziej podobało mi się to spod pióra Joanny Jodełki. Recenzje książek ponownie nie są w stanie wywołać we mnie uczucia "muszę mieć", nawet jeśli otrzymują wysokie noty, a jedna strona na Kryminalne Kino to jakaś kpina.

Czego oczekuje po kolejnych wydaniach Pocisku? Stu stron, mniejszej czcionki. ale i tekstów, po lekturze których nie będę czuł, że w sieci mogę znaleźć więcej i lepiej. Poza tym jest okej. Czwarty numer kupię na sto procent, ale na dopisanie tytułu do mojej listy Przymusowych Zakupów jest jeszcze za wcześnie.

2 komentarze:

  1. Na mnie czeka już trzeci numer, ale właściwie dopiero skończyłam drugi, bo jakoś brakowało mi czasu :) Przyjemnie mi się "Pocisk" czyta, chociaż nie wszystkie artykuły interesują mnie równie mocno. W trzecim numerze jestem na pewno ciekawa opowiadania Joanny Jodełki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mocna i ciekawa recenzja, czekam na kolejną! :)

    OdpowiedzUsuń