niedziela, 10 czerwca 2018

Pixel Heaven 2018 - fotorelacja

Co prawda tylko z soboty i z godzin 11:00 - 14:20, bo wtedy właśnie bateria w moim aparacie  wzięła wyzionęła ducha (fun fact: miałem jeszcze dwie w zapasie, ale... nienaładowane. Cały ja!), jednak oto i ona - fotorelacja z Pixel Heaven 2018, pięknego święta dla graczy w każdym wieku :)


Książki, magazyny Pixel i jego odpryski, płyty CD, koszulki... na stoisku Pixela można było zostawić nieco gotówki.

Całe wydarzenie odbywało się na terenie starej zajezdni autobusowej, nie mogło więc zabraknąć autobusów z klocków.

Alex przepytuje Gawrona. W końcu, po tylu latach obcowania z ich tekstami obu panów miałem okazję zobaczyć na żywo.
Klockowe logo Atari i Space Invaders oraz wszędobylskie karteczki zakazujące dotykania eksponatów :P


A tu na pierwszym planie nieśmiertelny Battle City, którego ja od dziecka nazywam po prostu Tank :P
Jedyne miejsce, gdzie klocki można było pomacać, ba, najlepiej wręcz zbudować z nich własną konstrukcję!


Fani Gwiezdnych Wojen (ja się do nich nie zaliczam, nie bijcie) mieli na co popatrzeć i przy czym się obfotografować

Stare maszyny do grania oblegały tłumy, miło było popatrzeć na zmagania innych, ale i samemu dorwać się do pada, dżojstika, klawiatury czy innego manipulatora ;)
A mawiają, że dla dzisiejszych graczy istotna jest tylko grafika. Jak widać, to zupełna nieprawda! :)


Miłośnicy gier bez prądu mieli dla siebie kawał przestrzeni do zaciętych rozgrywek
Niektórzy swoje gry promowali naprawdę przykuwającymi oko instalacjami - sami przyznajcie, robi wrażenie, nie?

ElectriX: Electro Mechanic Simulator, jedna z ciekawszych propozycji, którą można obecnie wesprzeć na Kickstarterze

Rozsiadłszy się na leżaku można było oddać się grze albo...

... poczytać prasę

Mistrz Yoda z powodzeniem dbał o porządek na imprezie

Grające owoce i warzywa? Czemu by nie.

Button maker w akcji. Gdzieś w okolicach tego zdjęcia bateria stwierdziła, że ma dość i poszła spać ;)

Przez osiem godzin pobytu zdążyłem przejść kilka udostępnionych przez twórców fragmentów gier , m.in. "Tool Boy" - zarąbiście zapowiadającą się grę zrecznościowo-logiczną - oraz przygodówkę point&click, której prototyp nazywał się "Klucz", a którego to rozpracowywałem wraz z Vickiem83 (no dobra, on ogrywał, a ja nieśmiało pomagałem). Posiedziałem też na kilku wydarzeniach rozgrywających się na scenie głównej, zjadłem pizzę i wypiłem dużo lemoniady, sprawdziłem kilkanaście starych komputerów i konsol w akcji, wzdłuż i wszerz obszedłem wszystkie stoiska wystawców, no i chłonąłem atmosferę wydarzenia. Bo wszystko to i wiele więcej rozgrywało się przy udziale całej chmary fajnych ludzi, zwłaszcza wspomnianego Vicka83, któremu gorąco dziękuję za kilka godzin mega sympatycznej pogawędki :) Było super, wracam za rok! 

1 komentarz: