
Przeglądając stare czasopisma o grach w równym stopniu z zainteresowaniem rzucam okiem na teksty członków redakcji co i treść... reklam. Bo kiedyś to było, zwłaszcza przy rodzimych produkcjach, nierzadko lichej i odstającej od światowych standardów jakości, że autorzy drukowanych w prasie
zachęcajek musieli stawać na rzęsach by średni produkt przedstawić jako ten wyjątkowy. Mówiąc wprost - ściemniać, ewentualnie koloryzować fakty. I to jest dziś na swój sposób urocze ;) Kilka reklam wyszperałem ze swoich archiwów i
profesjonalnie sfotografowałem smartfonem. Obiecuje, po pierwsze, że kiedyś podmienię je na skany i po drugie, że wraz z odnajdywaniem nowych kąsków dorzucać będę je do tego wpisu. I uprzedzając dąsy - nie każda z zaprezentowanych tu reklam czy gier to przykład tego o czym pisałem powyżej. Część i owszem - moim ulubieńcem jest ta zachęcająca do nabycia Prawa Krwi :) Enjoy!
Mentor - perfidnie przebiegła HAHAHA. Tobie się pewnie łezka w oku zakręciła, co?
OdpowiedzUsuńPewnie, w większość z tych gier miałem przyjemność pykać :D
Usuń