czwartek, 20 czerwca 2019

Glaive: Brick Breaker [Recenzja]

Złota era na klony Arkanoida już dawno przeminęła, ale wciąż tu i ówdzie pojawiają się nowe produkcje polegające na zbijaniu cegiełek piłeczką. Glaive: Brick Breaker, jeden ze świeżych przedstawicieli tego typu zabawy, to dzieło rodzimego studia Blue Sunset Games, które nie ma jeszcze na koncie żadnego wielkiego przeboju. Do Arkanoidów mam jednak słabość, a że trailer okraszony był fajną muzyką, to dodałem rzecz do swojej wishlisty i podczas najbliższej promocji za niecałe 5 zł zakupiłem. Wrażenia? 

Paletka może zrobić się naaaprawdę mała ;)
Powiedzmy to sobie szczerze - Glaive nie wyróżnia się niczym, w żaden sposób nie odświeża znanej formuły. Do przejścia mamy sto plansz, garść klasycznych dopalaczy (rakieta, klejąca paletka, powiększenie i pomniejszenie paletki oraz piłki etc.) i typów rund - czasem wystarczy zniszczyć geometryczne figury by ukończyć level, innym razem zaś wszystkie klocki. Jest też kilka ruchliwych szefów oraz sterowanie dwoma paletkami (na dole i górze ekranu). Nic nowego, Glaive bardzo szybko odkrywa wszystkie karty i pozostaje rozpykiwanie kolejnych etapów. Monotonność podsyca jedno zaledwie tło i kilka losowo odtwarzanych utworów muzycznych. Kawałki wpadają w ucho, ale jest ich zwyczajnie za mało. Razi poza tym błąd w postaci blokującej się piłeczki, która potrafi zacząć odbijać się bez końca od jednego do drugiego niezniszczalnego bloku. Wówczas pozostaje tylko zacząć level od początku. Wspominam o tym, bo zdarzyło się to nie raz, a razy dziesięć.

Panda. Kto nie kocha pand? Jest tak słodka, że musiałem tu ją dać :P
Glaive: Brick Breaker to gra przeciętna. Ani szczególnie zła, ani szczególnie dobra. W wersji na komputery stacjonarne i dużych dawkach szybko nuży. Ale na Nintendo Switch? Tu można się skusić, bo to idealny tytuł do zabawy z doskoku, choćby podczas posiedzenia na tronie ;) Edycja na konsole Nintendo dostała ponadto dwa nowe tła, mnóstwo nowych plansz i edytor tychże. Pececiarze póki co muszę obejść się smakiem, choć spoglądając na Steamowe osiągnięcia można wnosić, że autorzy planują wdrożyć aktualizacje również tam. Pożyjemy, zobaczymy. 

W telegraficznym skrócie:

+ Arkanoid!
+ Wpadająca w ucho muzyka
+ Liczba poziomów
+ W małych dawkach cieszy

- "Zawieszająca" się piłeczka, co wymusza restart planszy (zdarzyło mi się to jakieś 10 razy!)
- Gra zrealizowana bez pasji, wszystko wydaje się takie od linijki, minimum kreatywności
- Jedno tło, kilka utworów muzycznych, Glaive wszystkie swoje karty wykłada w kilkanaście minut, przez co wkrada się monotonia 

Tytuł: Glaive: Brick Breaker
Kto zrobił: Blue Sunset Games
Na co: PC, NS
Premiera: Kwiecień 2018

13 komentarzy: