wtorek, 15 grudnia 2020

Gaz do dechy - Joe Hill

 


Gaz do dechy, Joe Hill
Albatros, 2020

Zbiór trzynastu krótszych bądź nieco dłuższych opowiadań Hilla zebranych z kilku ostatnich lat. Dwa z nich, napisane wespół z ojcem, znałem (przerażające "W wysokiej trawie" i inspirowany tekstem Mathesona "Gaz do dechy"), oba oceniałem bardzo wysoko, cała reszta natomiast była dla mnie zupełnie świeża. I jak te nieznane mi kawałki oceniam? 

Różnie. Od świetnych ("Spóźnialscy" i "Chryzantemamy) przez bardzo dobre ("Jesteś dla mnie najważniejsza", "Kciuki") po średnie i rozczarowujące (chociażby "Stacja Wolverton" i "Diabeł na schodach"). Mimo tego to wciąż udany i godny polecenia kawałek literatury grozy, choć nie tylko grozy, bo Hill chętnie romansuje z innymi gatunkami (thriller, s.f., obyczajówki). Jeśli wciąż nie wiecie, któż to jest ten cały syn sławnego Stephena Kinga, to ten zbiór pozwoli Wam przespacerować się po tym, co ma do zaoferowania w dłuższych tekstach i powieściach. 

Ocena: 7/10

1 komentarz:

  1. Joe Hill to jeden z tych autorych, których czyta się jednym tchem. Postaci które kreuje zawsze mi się podobały. Również klimat.

    OdpowiedzUsuń