wtorek, 5 listopada 2013

Eleusis - Recenzja Gry [PC]

Eleusis, producent: Nocturnal Works, survival horror, przygodowa, PC, cena: 14.90 zł

Nie da się ukryć, że jesienna aura i coraz krótsze dni sprzyjają zabawie przy horrorach. Przez całą wiosnę i lato wpadło do mojej kolekcji sporo utrzymanych w mrocznych klimatach tytułów, mam więc teraz ręce pełne roboty. Po opisywanej kilka dni temu Annie postanowiłem sięgnąć po dzieło niewielkiej grupy programistów z Grecji. A jego imię brzmi Eleusis.

Gra przeszła na świecie bez echa i aż dziwne, że znalazła dystrybutora na naszym rynku - nawet jeśli można ją kupić wyłącznie w dystrybucji cyfrowej, fakt, że się w ogóle pojawiła, w dodatku po polsku (kinowa lokalizacja), zwyczajnie cieszy. Za niecałe dwadzieścia złotych (w chwili pisania tego tekstu 14,90 zł) pozwala bowiem przeżyć kilka mocno klimatycznych, niepokojących godzin. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

Fabuła nie jest szczególnie rozbudowana, ale dosyć istotna. Nie wnikając w szczegóły - wypadek samochodowy sprawia, że trafiamy do pozornie opuszczonej Greckiej wioski, gdzie mają miejsce różne niepokojące zdarzenia. Naszym zadaniem jest odkryć historię, która się za tym wszystkim kryje i wyjść z tego bigosu w jednym kawałku. Albo i nie, gdyż zakończenia są dwa. Jak już wspomniałem, fabuła sprawia wrażenie raczej szczątkowej, podczas całej rozgrywki natrafimy raptem na dwa dialogi, a wszelkie informacje wyłuskujemy ze znajdowanych tu i ówdzie dokumentów oraz książek. 

Główną zaletą Eleusis jest klimat grozy, budowany głównie wszechobecnym mrokiem i odpowiednio dobranym udźwiękowieniem. Ciemność jest wszędzie, a posiadanej przez nas latarce tylko do pewnego stopnia udaje się ją rozpędzić. A i to nie na długo, gdyż bardzo szybko padają w niej baterie i dopóki nie znajdziemy lampy, poruszamy się w dużej mierze po omacku. W połączeniu z szumami, skrzypieniem i wyciem wiatru tworzy to dosyć mroczny efekt końcowy. Nie jest to poziom Penumbry, gdyż w Eleusis ani razu nie zdarzyło mi się podskoczyć ani wrzasnąć z przerażenia, ale tak czy inaczej autorom gry udaje się w nas zasiać ziarno niepokoju. 

Mrok jest w Eleusis naszym głównym
towarzyszem
Produkcja hula na Unreal Engine, oprawa wygląda więc bardzo znośnie. Kuleje nieco fizyka, rzucane i przesuwane obiekty zachowują się sztucznie, ale to w sumie drobiazg, przynajmniej w moim odczuciu. Muzyka odzywa się rzadko i brzmi porządnie, zbytnio się nie narzuca i w tym momencie nawet trudno mi ją sobie przypomnieć. Efekty dźwiękowe też raczej skąpe, ale, jak już mówiłem, budują nastrój na piątkę z plusem.

Rozgrywka polega na typowo przygodówkowych - aczkolwiek mocno ograniczonych - działaniach. Coś znaleźć, gdzieś użyć i to w sumie tyle. Żadnych dialogów, żadnego łączenia przedmiotów, żadnych skomplikowanych łamigłówek. Z jednej strony to dobrze, bo nie wytrąca nas z klimatu, z drugiej źle, bo gra jest przez to dosyć krótka i chwilami irytująca. Obszar, po którym się poruszamy jest stosunkowo spory, tym bardziej, że przez 2/3 gry nie mamy dostępu do mapy, a gdy w końcu ją znajdziemy, i tak nie jest zbyt przydatna. Ja, osoba o żenującej orientacji w terenie, większość czasu spędziłem na poszukiwaniach lokacji, w których już kilka razy byłem. Tak, mnie GPS jest potrzebny nawet do tego, by trafić do sklepu za rogiem ;-)

Minusem są też elementy zręcznościowe. Nie wiem jak innych, ale mnie uciekanie przed wilkami i zakapturzonymi mnichami wymachującymi pochodniami ani odrobinę nie przerażało, a wręcz przeciwnie, wkurzało. Animacja ich ruchu też pozostawia wiele do życzenia - mnich wygląda na przykład jakby biegł po powierzchni księżyca. Co zrobić, by się wrogów pozbyć? Wziąć nogi za pas. Można też pobawić się w rzucanie kamieniami, ale działa to tylko jako chwilowy straszak i na dłuższą metę nie ma sensu.

Podsumowując, Eleusis stanowi porządny dowód na to, że nawet niewielkie, niezależne studia są w stanie zrobić grę-horror, która rzeczywiście będzie w stanie wywołać - przynajmniej chwilami - niepokój, mieć fajny klimat i nie nudzić. Zabawa trwa jakieś 5-6 godzin, niewiele, ale może to i lepiej, gdyż dłuższy czas spędzony przy Eleusis mógłby tylko gorzej wpłynąć na ocenę końcową. Pomimo wymienionych powyżej wad, grę polecam wszystkim miłośnikom komputerowej grozy - jest nieźle.

Ocena: 6+/10

UWAGA: wciąż mamy do oddania jeden klucz umożliwiający pobranie gry ze strony/sklepu polskiego dystrybutora. Chętnych zapraszam tutaj.

Piotr Wysocki

4 komentarze:

  1. Gra raczej nie dla mnie. Z reguły syn podgląda jak gram, więc staram się jakiś strasznistych gierek nie uruchamiać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dziesięć lat temu pewnie bym przy niej zawału dostał ;-) Do dziś pamiętam jak bałem się przy Necronomicon, które dziś nie robi na mnie żadnego wrażenia.

      Usuń
  2. Nie gram w żadne gry, bo po prostu nie mam na to czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze jakoś go znajduje, choć też gram już znacznie mniej.

      Usuń