środa, 20 listopada 2013

MaxCharger-01 - Test Ładowarki

MaxCharger-01, producent: Max Charger,cena: ok. 30 zł

Niedawno opisywaliśmy ładowarkę TechnoLine BC-700, dziś zaś wychodzimy z propozycją skierowaną do osób dysponujących nieco mniejszą ilością gotówki. Warto? A może lepiej dozbierać te kilkadziesiąt złotych i sięgnąć po produkt markowy? Tego dowiedziecie z krótkiego testu poniżej.

MaxCharger-01 to urządzenie, którego głównym zadaniem jest jak najszybsze naładowanie akumulatorków AAA (R3) i AA (R6) wykonanych w technologii Ni-CD i Ni-MH. Dla R3 maksymalna prędkość ładowania wynosi 800mA, natomiast dla R6 aż 1000mA. Wartości - moim zdaniem - trochę zbyt wyśrubowane, gdyż zbyt prędkie ładowanie może powodować wyraźne skrócenie życia akumulatorków.
Według mnie, optymalna wartość dla AAA to 500mA, a dla AA 700mA. Mimo tego, jeśli komuś naprawdę zależy na czasie, musi gdzieś niebawem wyjść, a baterie proszą o energię, Maxcharger nadaje się do takich ekstremalnych przypadków idealnie.

Niestety, sporym minusem ładowarki jest jej spora problematyczność (można nazwać to fochami ładowarki ;-) w przypadkach gdy napięcie baterii jest jeszcze dosyć wysokie. Mówiąc dokładniej, jeżeli akumulator posiada powyżej 50% energii, ładowarka nie będzie chciała go przyjąć, uparcie twierdząc, że bateria jest pełna. Bywa to uciążliwe, jako że czasem urządzenia zasilane kilkoma bateriami potrafią zostawić w jednej z nich ponad 50% energii, podczas gdy reszta jest już rozładowana. Wtedy właśnie nie wszystkie będą chciały się naładować, co bywa denerwujące i zmusza do kombinowania - gdzie i jak rozładować ten jeden akumulator, by ładowarka go przyjęła.

Wykonanie ładowarki typowe - plastik i dwie diody sygnalizacyjne. Nie powala na kolana, ale całość trzyma się nieźle i na pewno nie rozpada się w dłoniach już po kilku użyciach. Co, zważywszy na cenę urządzenia, oczywiście cieszy ;-)

Ogólnie nie polecam, ładowarka jest dosyć kłopotliwa, a zdarzało się też, że zastanawiająco mocno nagrzewała baterie. Korzystać na własne ryzyko.

Ocena 4/10 

Karolina Lisiecka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz