niedziela, 3 listopada 2013

Niewinni - Ian McEwan - Recenzja

Niewinni, Ian McEwan, wydawnictwo: Albatros, 288 stron

McEwan to jeden z tych pisarzy, po których sięgam w ciemno - bez googlowania po recenzjach i bez czytania opisów wydawcy. O czym by nie pisał, poziom jest zawsze wysoki. I to zdarzyło się właśnie w przypadku Niewinnych. Książkę znalazłem na wyprzedaży i niewiele myśląc zgarnąłem ją do koszyka. Czy ta ślepa wiara doprowadziła mnie w końcu do bliskiego spotkania ze słupem telegraficznym? Chcielibyście, okrutnicy ;-)

Przenosimy się do Berlina z połowy lat 50-tych ubiegłego wieku. Głównym bohaterem książki jest młody Anglik, Leonard Marnham. Pewnego dnia zostaje wezwany do Niemiec, by wspomóc (jako człowiek od elektroniki) budowę tunelu, który umożliwi amerykańskiemu i brytyjskiemu wywiadowi podłączyć się do kabli telefonicznych centrali wojsk radzieckich. Historia szpiegowska? Owszem, ale nie tylko. Bardzo szybko pojawia się wątek miłosny. Leonard poznaje i zakochuje się (z wzajemnością) w Niemce o imieniu Maria. A zatem powieść szpiegowska z miłością w tle? Też nie, gdyż pewnie tragiczne wydarzenie sprawi, że Niewinni zamienią się na kilkadziesiąt stron w pełnowymiarowy thriller, a jedna ze scen (ćwiartowanie zwłok) przedstawiona jest z takimi detalami, że lepiej nie czytać jej tuż po jedzeniu. I taki właśnie jest McEwan, trudno go przypisać tylko do jednego gatunku. 

Ian McEwan
Przez książkę przedziera się dość szybko, fabuła wciąga, a im bardziej przeistacza się z historii obyczajowej zaprawionej wątkiem szpiegowskim w trzymający w napięciu dreszczowiec, tym trudniej oderwać się od przewracania kolejnych kartek. Poza tym znajdziemy tu wszystko to, co tak typowe dla McEawana - wnikliwy wgląd w psychikę człowieka i dobrze oddane realia, w których toczy się fabuła opowieści. A tytułową niewinność można rozpatrywać na kilku poziomach znaczeń. Godne przeczytania. 

Ocena: 8/10

Piotr Wysocki.

8 komentarzy:

  1. Przyznam, że o pisarzu nie słyszałam. Ale skoro tak wysoki poziom pisarski... To muszę coś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze półtora roku temu nie słyszałem. W łapy wpadł mi wówczas jego "Solar" i szybko zdałem sobie sprawę, że odkryłem pisarza, który ma coś ciekawego do powiedzenia ;-)

      Usuń
  2. Cenię sobie dobrze oddane realia w powieściach, więc to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, to zawsze spore wyzwanie, któremu nie każdy autor jest w stanie podołać.

      Usuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o pisarzu, ale chyba wypada zmienić ten stan rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wypada, o ile cenisz sobie nieco ambitniejsze pisarstwo ;-)

      Usuń
  4. Twórczość McEwana ciągle przede mną, ale skoro tak bardzo ją zachwalasz to chyba skuszę się po ,,Niewinnych'', gdyż fabularnie mnie akurat zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacząć możesz od jego najbardziej rozpoznawalnej powieści - "Pokuty" :-)

      Usuń