czwartek, 23 stycznia 2014

Syberia 2 [PC] [Recenzja]

Syberia 2, producent: Microids, przygodowa, PC, cena: 9,99 zł

Bezpośrednia kontynuacja historii rozpoczętej w pierwszej Syberii. Jeśli w nią nie grałeś, drogi czytelniku, gnaj w te pędy naprawić swój błąd. Po ukończeniu na pewno zechcesz dopowiedzieć sobie pozostałą część tej wciągającej, wyciskającej co najmniej jedną łzę opowieści. Ja chciałem. Na tyle, by kupić drugą Syberię tuż po polskiej premierze, kiedy kosztowała jeszcze blisko sto złotych.

Dwójkę można ocenić następującymi słowami: to samo, ale lepiej. Każdy, kto grał w poprzednią część, z miejsca poczuje się jak w domu, a przy okazji prędko zauważy wszelkie wprowadzone zmiany. To w sumie drobnostki, ale dzięki nim gra Bliska Ideałowi stała się Niemalże Idealną ;-). Poprawiono niemal wszystkie denerwujące usterki, choćby ten, gdzie wejście Kate po schodach trwało zdecydowanie zbyt długo, a w żaden sposób nie dało się tej scenki pominąć. Teraz można. Co jeszcze z konkretów? Odwiedzane przez bohaterkę lokacje są bardziej pieczołowicie narysowane i animowane. Samo patrzenie sprawia już frajdę, a od wszechobecnego śniegu i lodu autentycznie robi się chłodniej - jestem pewien, że gdybym podczas zabawy zmierzył sobie temperaturę, ta byłaby co najmniej o pół stopnia niższa od zwyczajowej ;-)

Swoją cegiełkę dorzuciła nawet Cenega, dystrybutor, gdyż polski dubbing brzmi bezsprzecznie lepiej - barwa głosu, intonacja, wszystko bez zarzutu, czego niestety w stosunku do części pierwszej nie zawsze dało się powiedzieć. Tam wyraźnie czuło się, że podkładający głosy lektorzy nie mają bladego pojęcia o kontekście wypowiadanych kwestii. A skoro jesteśmy już przy aspektach dźwiękowych, warto dodać, iż po raz kolejny bardzo dobrze brzmi muzyka. Poza znanymi z poprzedniej odsłony (albo odcinka, co jest chyba bliższe prawdzie) Syberii melodiami, znajdą się nowe, równie wpadające w ucho utwory. 

Fabuła pełna jest niespodzianek, a nawet, o czym już napomknąłem, wzruszeń i znów porywa od pierwszych scen. Zagadki zostały odpowiednio wplecione w fabułę i nierzadko stawiają całkiem spore wyzwanie nawet doświadczonym przygodówkowym wyjadaczom. Nie bójcie się jednak, wszystko jest logiczne i przy odrobinie samozaparcia podpieranie się solucją nie będzie potrzebne.
Słowem, godne pożegnanie z bohaterami, z którymi zdążyliśmy się zżyć. Tylko czy aby na pewno? Niedawno Sokal poinformował o trzeciej części, nad którą pracę już wrą. Oczekuje jej pełen niepokoju...



Piotr Wysocki

6 komentarzy:

  1. Ooo tak, wyborna przygodówka z niesamowitym klimatem. Szkoda, że o trójce cicho i głucho.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swego czasu grałam namiętnie, bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Istotnie, poprawiono parę niedogodności obecnych w pierwszej części, ale mnie klimat jedynki nieco bardziej przekonuje - wolę jednak tamte lokacje i postacie. Mimo to dwójka wciąż jest bardzo fajną grą, dla mnie 8/10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno ukończyłem obie Syberie raz jeszcze, jedna po drugiej - klimat bardzo podobny, spokojnie można by połączyć je w całość i wydać jako jedną grę :)

      Usuń
    2. To prawda, nie widać specjalnej różnicy między pierwszą i drugą częścią i spokojnie można było wydać od razu całość.

      Usuń
  4. Grało się w "Syberię", grało! Bardzo dobrze wspominam, świetna gra :) I do tego wspaniały klimat, chętnie zagram w trójkę, jeśli wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń