Cudowne życie Edgara Minta wcale do najcudowniejszych nie należy, bo chłopcu szczęście zdecydowanie nie dopisuje, a jeśli już, to jest to szczęście w nieszczęściu, zrządzenie losu pozwalające wyjść cało z różnych opresji. Dość powiedzieć, że powieść zaczyna się od wypadku, z którego Edgar nie miał prawa wyjść żywy - listonosz wozem pocztowym miażdży mu czaszkę, wszyscy myślą, że drobny siedmiolatek zmarł na miejscu, ale nie, po odratowaniu przez młodego doktora Barry'ego - który odegra w tej opowieści znaczącą role - i wybudzeniu ze śpiączki poza amnezją, małymi problemami z motoryką i nieco zniekształconą czaszką z Edgarem jest wszystko okej.
A to dopiero początek, bo potem jest jeszcze ciekawiej: od rekonwalescencji w szpitalu i zawieranych tam przyjaźni, przez pobyt w szkole dla Indian, gdzie pełno rozmaitych młodocianych łajdaków znęcających się nad słabszymi (najokrutniejsza część książki, ałć!), po rodzinę zastępczą borykająca się z własnymi problemami i menażerią zwierząt.
![]() |
Opis z okładki |
Bywa zabawnie, ale przede wszystkim boleśnie i przejmująco, bo mimo zdumiewającego nawału nieszczęść spadających na bohatera (nosz kurka, w pewnym momencie można pomyśleć, że pisarz stwierdził: "zrzucę na ciebie chłopcze wszystko co najgorsze przyjdzie mi na myśl i zobaczę ile wytrzymasz". Drań ;) wszystko opisane jest przekonująco i z psychologicznym wyczuciem. Dobry pisarz z tego Udalla, nie ma to tamto :)
![]() |
Początek |
Co ciekawe, całość poznajemy z punktu widzenia Edgara, ale od czasu do czasu narracja zmienia się nagle na trzecioosobową, by chwilę później powrócić do pierwotnej, pierwszoosobowej. Interesujące i zastanawiające zarazem, bo zabieg wydaje się najzupełniej celowy.
Książka pożyczona od przyjaciela (dzięki, chłopie!), ale chyba kiedyś sprawię sobie własny egzemplarz :) Napisana w 2001 roku, a polskie wydanie datowane jest na rok 2004 (Znak).
coolmathgames run 3
OdpowiedzUsuńSnakes Maze
Harry Potter: Hogwarts mystery
Dzięki za recenzję. Wpiszę ją na swoją listę do przeczytania
OdpowiedzUsuńW książce nie powiedziano tego wprost, ale traktuje między innymi o tym, jaki mizerny jest los autochtonów - Indian czy Aborygenów de facto gnębionych, spychanych w biedę i mizerię losu przez dominującą większość
OdpowiedzUsuńhmm ciekawa książka
OdpowiedzUsuńBrzmi to całkiem zachęcająco
OdpowiedzUsuńSuper recenzja :D
OdpowiedzUsuńBrzmi interesująco !
OdpowiedzUsuń