sobota, 30 sierpnia 2014

Broken Sword: Anioł śmierci [PC] [Recenzja]

Broken Sword: Anioł Śmierci, SUMO Digital, CD Projekt, Przygodowa, 2006, PC, najniższa obecnie cena: 7,90 zł (klik)

Czwarta odsłona dobrze znanej wśród miłośników przygodówek serii Broken Sword wkroczyła na półki rodzimych sklepów z prawdziwym przytupem. Efektowne wydanie z bonusem w postaci poprzedniej części gry i polskim dubbingiem w tej nowszej nie na żarty kusiły fanów gatunku do sięgnięcia po oszczędności. Mnie również, bo grę miałem w łapach już w dniu premiery i prędko zabrałem się za jej konsumpcje. Oczekiwania były spore, być może aż nadto, bowiem pewnych zgrzytów podczas godzin spędzonych przed ekranem monitora nie dało się nie zauważyć. Nie, nie jest to produkcja zła, wręcz przeciwnie, jednak... Ale nie uprzedzajmy faktów, wszystko w swoim czasie. 

środa, 27 sierpnia 2014

NOS4A2 - Joe Hill [Recenzja]

NOS4A2, Joe Hill, rok wydania: 2014, Albatros, 752 strony, średnia nota na Lubimy Czytać: 7,87/10, najniższa obecnie cena: 27,99 zł (klik)

Przy okazji równoczesnej polskiej premiery nowych powieści Stephena Kinga i Joego Hilla (dla niedoinformowanych - ojca i syna) stała się rzecz, o jakiej jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym nawet w chwili największej umysłowej słabości. Oto bowiem z dużo większym zapałem porwałem się za powieść nie Stephena, a Joego. I to nie tylko za sprawą wyjątkowo ciepłych opinii pierwszych czytelników NOS4A2 i ostatniej zadyszki Króla. Największy wpływ miała tu poprzednia historia Hilla, mianowicie omawiane niedawno na Stacji Rogi. Nawet po kilku miesiącach od zakończenia lektury moje zdanie nie uległo żadnym zmianiom - Rogi są rewelacyjne. I kropka. Tym sposobem, niejako z automatu, oczekiwania wobec NOS4A2 poszybowały w górę. Do tego stopnia, że Pan Mercedes musiał usunąć się w cień. Jak się okazało, słusznie. Bo Hill swoją powieścią zjada dzieło ojca na śniadanie 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Samsung Galaxy S3 LTE I9305 [Recenzja/Test telefonu]

Samsung Galaxy S3 LTE I9305, oficjalna strona produktu i dane techniczne, pełna paczka zdjęć telefonu i wyników w popularnych Benchmarkach do pobrania tutaj

Samsung Galaxy S3 w wersji LTE I9305 to młodszy brat popularnego I9300. Pod względem ceny jest to wydatek  większy, dlatego w tej recenzji dowiecie się, czy warto dopłacić, a jeśli tak, to dlaczego.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Pegasus - Wspomnienia Nałogowego Gracza [Stacja Nostalgia]

Jestem przekonany, że gdybym zapytał setkę graczy czym jest konsola NES, a drugą setkę czym jest konsola Pegasus, to w tej drugiej grupie znalazłoby się więcej prawidłowych odpowiedzi. Bo to właśnie Pegasus leżał kilkanaście lat temu w pokoju niemal każdego szanującego się miłośnika elektronicznej rozrywki. Nasz odpowiednik konsoli Nintendo, a wyrażając się precyzyjniej, jego podróbka.  

piątek, 22 sierpnia 2014

CSI: Kryminalne Zagadki Las Vegas [PC] [Recenzja]

CSI: Kryminalne Zagadki Las Vegas, 369 Interactive, Ubisoft, przygodowa, Cenega

Znowu w tyle, ale lepiej późno, niż wcale

Choć z perspektywy czasu jest to kwestia mało istotna, na polską premierę dość popularnej na zachodzie przygodówki opartej na serialu kryminalnym pod tym samym tytułem, mianowicie CSI: Kryminalne Zagadki Las Vegas, przyszło nam niegdyś trochę poczekać. Podczas gdy znaczna część graczy mieszkających poza granicami naszego kraju zagrywała się już w czwartą odsłonę tej produkcji - oczekując w międzyczasie premiery piątej - my cieszyliśmy się dopiero pierwszą z nich. Miłe. Zaletą tego stanu rzeczy okazała się bardzo rozsądna cena, którą Cenega - polski dystrybutor - ustalił na piętnaście złociszy. Zawsze to pewna osłoda. Były to jednak czasy, kiedy zdecydowana większość przygodówek znajdowała swoje miejsce na półkach polskich sklepów z grami. Dziś pozostaje nam częstokroć przymus zakupu danego tytułu w dystrybucji elektronicznej i zabawa po angielsku, a nawet jeśli jakiś ryzykant postanowi po kilku latach wypuścić u nas spolonizowanego przedstawiciela owego gatunku, cena nie jest wcale tak przystępna. Tyle tytułem niezbyt porywającego wstępu. Czas na konkrety. 

środa, 20 sierpnia 2014

Pan Mercedes - Stephen King [Recenzja]

Pan Mercedes, Stephen King, Albatros, 576 stron

Choć w zasadzie nie powinno, jest mi głupio. Bo kiedy na każdym kroku zaznaczam, że King rządzi i nie ma sobie równych, a potem wychodzi kolejna jego książka, nad którą cały Internet się rozpływa, którą chwalą nawet umiarkowani miłośnicy pisarza, a ja, rzekomo zaślepiony fanatyk, po przerzuceniu ostatniej strony odczuwam pewne rozczarowanie, wówczas zaczynam się zastanawiać - to ze mną coś nie tak czy może po prostu wszyscy wtajemniczeni zapomnieli jak King pisał kilkanaście lat temu, a cała reszta nie zdaje sobie z całej sytuacji sprawy. Bo z tej perspektywy dzisiejsze dokonania Króla są zaledwie cieniem jego prawdziwych możliwości. Owszem, wciąż zdarzają mu się przebłyski geniuszu (Dallas '63), ale spadek formy stał się na tyle wyraźny, że nie sposób go nie dostrzec. 

wtorek, 19 sierpnia 2014

Bubble Bobble [NES] [Recenzja]

Bubble Bobble, NES, Taito (1988)

Proste gry kryją w sobie niekiedy najwięcej grywalności. Tą przypadłość znali zapewne ludzie z Taito, stworzyli bowiem tytuł, który można z powodzeniem określić słowami: małe a cieszy.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Johny Burger (Mutation of JB) [PC] [Recenzja]

Johny Burger: Jak Trudno Być Prawdziwą Świnią, Riki Computer Games, LK Avalon, PC, przygodowa

Kontynuując proces przybliżania czytelnikom Stacji tytułów wchodzących w skład mojej dość pokaźnej kolekcji przygodówek (ponad sto sztuk, kiedy ja to wszystko omówię?) postanowiłem rzucić tym razem nieco światła na leciwą, skrywającą się (w naszym kraju) pod wyjątkowo długą nazwą produkcją słowackiego studia Riki Computer Games. Nie kojarzycie dewelopera? Nie szkodzi, ja też nie. Gra ukazała się w zamierzchłych czasach, bo w 1995 roku, cóż to jednak dla nas, większe eksponaty trafiały w końcu na łamy Stacji Sto Słów. Poza tym w odmętach Internetu nie znalazłem zbyt wielu informacji na jej temat, a to już konkretny powód do napisania recenzji. Johny'ego Burgera zakupiłem kilkanaście lat temu za 20 złotych. Dziś można go dostać głównie w serwisach aukcyjnych, jednak, jak mawiają, dla chcącego nic trudnego. Jeśli zatem po lekturze tego tekstu będziecie nią zainteresowani, nic straconego.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Cieniste Ognie - Dean Koontz [Recenzja]

Cieniste Ognie, Dean Koontz, Prószyński i S-ka, 2005, 544 strony, twarda okładka

Z pewnej popularnej swego czasu polskiej kreskówki dowiedziałem się razu jednego, że książka może być ciekawa, interesująca, cudowna, fascynująca, jak i za**bista. Dlaczego jednak nikt nie dorzucił, że istnieją również książki nudne, bez polotu, sztampowe i nadające się wyłącznie do pieca?

sobota, 16 sierpnia 2014

Final Fantasy X-2 [PS2] [Recenzja]

Final Fantasy X-2, PlayStation 2, PlayStation 3 (edycja HD), PSVita (edycja HD), jRPG, Square Enix 

Gra nie należy może do najnowszych, jednakże postanowiłem napisać jej recenzje (poza tym zawsze można potraktować ją jako opis do wydanej niedawno wersji HD - przyp. PW). Pytacie dlaczego? Otóż sam nie wiem:) Być może dlatego, że lubię sobie czasem ponarzekać, a X-2 daje mi sporo powodów do tejże czynności. Nie oznacza to przy tym wcale, że Final ten jest skazany na skreślenie i wieczne zapomnienie. Fani na pewno zagrają, ale wydaje mi się, iż i dla innych odsłona X-2 stanowić będzie dobry wybór. 

piątek, 15 sierpnia 2014

Drugie życie magazynu Secret Service

O reaktywacji kultowego niegdyś czasopisma o grach Secret Service wie zapewne niemal każdy, kto w jakimkolwiek stopniu interesuje się grami i jest z Internetem za pan brat. A jeśli nawet temat elektronicznej rozrywki zostawił dawno za sobą, od czego są znajomi na Facebooku ;-) Poniżej garść mojego bełkotu i przemyśleń odnośnie tego przedsięwzięcia.

wtorek, 12 sierpnia 2014

WireWay [Nintendo DS] [Recenzja]

WireWay, Nintendo DS, Konami

WireWay to jeden z tych tytułów, które za sprawą zdominowania rynku przez telefony komórkowe i tablety posiadające dotykowe wyświetlacze nie mają już dziś takiego blasku, co w dniu premiery mającej miejsce osiem czy dziesięć lat temu. Bo jak tu bez chwili zastanowienia wydać kilkadziesiąt złotych na coś, co w sklepie Google można mieć częstokroć nawet za darmo? Ciężka sprawa, jednakże skoro już dane było mi posmakować tego dania, postaram się opisać je jak najrzetelniej, kwestie zakupu pozostawiając Wam do rozważenia we własnej głowie.