środa, 3 października 2018

Target [PC] [KOLEKCJA GIER]


Skoro zacząłem archiwizować kolekcję od gry z Fajnej Serii, to rezolutnie stwierdziłem, że polecę z nią dalej. Tym razem z półki zgarnąłem rodzimą produkcję, o której już tu na blogu swego czasu mowa była (o tutaj). Mowa o Target. Zakupiony na Allegro jako kopia zapasowa, bo grę mam również w wydaniu z magazynu Gry Komputerowe, gdzie była dołączona w pełnej wersji (październik 2000 r.). Pismo zakupione wówczas w kiosku w edycji bez CD, ale po spojrzeniu w dział omawiający pełniaka i rzuceniu okiem na te swojskie lokacje na screenach nie wytrzymaliśmy i potuptaliśmy nabyć gazetkę raz jeszcze, tym razem w jedynej słusznej edycji z krążkiem.

Dziwna pogoda - Joe Hill [ZDOBYCZE]

W końcu - po kilku tygodniach od polskiej premiery - udało mi się kupić "Dziwną pogodę" Joego Hilla. Tak późno, bo portfel świecił pustkami, co tu będę ściemniał ;) Poza tym mam co czytać, więc póki co tak czy siak jedyne co robię, to się na "Dziwną pogodę" gapię i ją macam na wszystkie strony.

czwartek, 20 września 2018

Baldur's Gate II: Enhanced Edition na Androida za mniej niż 9 zetek

Klasyka z blaszaka na Androida w dobrej cenie - Baldur's Gate 2 przeceniony z 48 złotych na 8,69 zł. Kilkadziesiąt godzin zabawy gwarantowane. Kto jeszcze nie zna, niechaj nadrabia. Polska wersja językowa. Chyba kinowa, tak jak w jedynce, ale głowy za to nie dam ;) 

wtorek, 14 sierpnia 2018

Lara Croft and the Temple of Osiris [PS4]

Choć Lara Croft and the Temple of Osiris pozwala na samotną zabawę, to wiedząc, że najlepiej działać tu co najmniej we dwójkę (a jeszcze lepiej we trójkę albo i czwórkę!), pozwoliłem grze odczekać na dysku mojej konsoli do czasu, aż nie trafi się jakiś kompan do zabawy. Trochę to trwało, koniec końców kosmici mojego pokroju nie przebierają w znajomych, których mogą zapraszać do swojej pieczary, ale ostatniego weekendu trafił mi się odpowiedni kompan, któremu wcisnąłem pada do dłoni (sam się o to prosił, żeby nie było!) i przez bite osiem godzin przeżywaliśmy wspólnie przygodę w starożytnej egipskiej świątyni poświęconej bogowi Ozyrysowi. I wiecie co? Było pysznie.

niedziela, 10 czerwca 2018

Pixel Heaven 2018 - fotorelacja

Co prawda tylko z soboty i z godzin 11:00 - 14:20, bo wtedy właśnie bateria w moim aparacie  wzięła wyzionęła ducha (fun fact: miałem jeszcze dwie w zapasie, ale... nienaładowane. Cały ja!), jednak oto i ona - fotorelacja z Pixel Heaven 2018, pięknego święta dla graczy w każdym wieku :)

niedziela, 25 lutego 2018

Cudowne życie Edgara Minta - Brady Udall

Cudowne życie Edgara Minta wcale do najcudowniejszych nie należy, bo chłopcu szczęście zdecydowanie nie dopisuje, a jeśli już, to jest to szczęście w nieszczęściu, zrządzenie losu pozwalające wyjść cało z różnych opresji. Dość powiedzieć, że powieść zaczyna się od wypadku, z którego Edgar nie miał prawa wyjść żywy -  listonosz wozem pocztowym miażdży mu czaszkę, wszyscy myślą, że drobny siedmiolatek zmarł na miejscu, ale nie, po odratowaniu przez młodego doktora Barry'ego - który odegra w tej opowieści znaczącą role - i wybudzeniu ze śpiączki poza amnezją, małymi problemami z motoryką i nieco zniekształconą czaszką z Edgarem jest wszystko okej. 

sobota, 24 lutego 2018

Więcej miejsca na książki! I gry!

Dopadł mnie pod koniec minionego roku jakiś taki kryzys czytelniczy. Czytałem wciąż dużo, nie to, że nie, ale były to głównie różniaste blogi, wiadomości z kraju i świata, czasopisma etc.  Książki jakoś nie wchodziły. Po kilku stronach odpływałem gdzieś myślami albo robiłem przeraźliwie senny i masz babo placek - wszystko za co złapałem męczyłem po dwa tygodnie. Ale tak widocznie być musiało, nic na siłę. Grudzień, wiadomo, ciągle coś odciąga myśli, styczeń za to obfitował w liczne nieprzyjemne wydarzenia, a i luty nie zaczął się tak, jakbym chciał, no i efekt jest jaki jest. Na szczęście wszystko powoli wraca na stare tory i w tygodniu skończyłem wyborną powieść "Cudowne życie Edgara Minta" Brady'ego Udalla oraz "Kroniki Kryminalne" Connelly'ego :)

poniedziałek, 19 lutego 2018

Kroniki Kryminalne - Michael Connelly


Kryminały Michaela Connelly'ego zczytuje namiętnie od kilkunastu lat, kiedy to w 2004 roku w wydaniu kieszonkowym przygarnąłem w Empiku "Cmentarzysko" i raz-dwa coś między nami zaiskrzyło. Wciąż mam mnóstwo do nadrobienia, Connelly piszę dużo i niestety nie jest zbyt chętnie wznawiany (nosz, czekam na tego "Poetę" i doczekać się nie mogę). Trzeba szukać i uzupełniać kolekcję na OLX i Allegro :)

czwartek, 15 lutego 2018

Skaut Kwatermaster CD [PC] [KOLEKCJA GIER]


[Wpis z cyklu Archiwizowanie Kolekcji] Skaut Kwatermaster w wersji na płycie CD, edycja ponoć ulepszona, w sensie z nowymi "przygodami", jak to ładnie określono na pudełku. Czy rzeczywiście są jakieś zmiany w zagadkach względem edycji dyskietkowej/amigowej - nie wiem, nigdy tychże dogłębnie nie zbadałem. Na pewno jest za to muzyka i mówione dialogi nagrane jako ścieżki audio. Dubbing cienki jak tyłek węża, ale to nawet pasuje do całościowej przaśności Skauta i gagowego skryptu - "on tylko żartuje, nigdy nie mówi nic poważnego", jak stwierdził mój brat przyglądając się chwilkę moim poczynaniom. I coś w tym jest. Grunt, że nic nie trzeszczy i nie charczy, bezstratny format brzmi jak należy, choć znalazło się jedno ale - kiedy nasz dzielny Skaut albo inna postać wypowiada swoją kwestię, siłą rzeczy muzyka musi się wyciszyć. Swoją drogą, to mam do niej (muzyki) ogromny sentyment, płytę odtwarzaliśmy wielokrotnie, z tej też przyczyny jest dziś w stanie mocno przeciętnym. 

środa, 14 lutego 2018

Odzyskany - M. J. Hyland

Odzyksany, M. J. Hyland, Wydawnictwo: Nowa Proza, 368 stron

Niech nie zmyli Was nijaka okładka i wysmażony przez wydawcę opis sugerujący powieść młodzieżową . Mnie zmyliły i gdyby nie informacja, że książka została nominowana do nagrody Bookera, na sto procent widząc ją zrobiłbym 'meh' i poszedł dalej. A tak zrobiłem w tył zwrot, obmacałem, prędziutko wpadłem do sieci, poszperałem po opiniach (jednej czy dwóch wówczas istniejących) i wziąłem kupiłem. 

wtorek, 13 lutego 2018

Czas Bohaterów / Timing Hero [ANDROID]

Troszkę dałem się nabrać. Bez ponoszenia konsekwencji, bo gra w edycji VIP, cokolwiek to znaczy, przez kilka dni była dostępna za darmo, ale jednak. Czas Bohaterów, jak brzmi tytuł w spolszczonej wersji, na zrzutach ekranu w Google Play jawił mi się jako fajny klasyczny erpeg wzorowany na czarno-białych hiciorach z Nintendowskiego Gameboy'a, w które grałem - albo próbowałem grać, efekty były wszak mizerne - pacholęciem będąc. Sam jestem sobie winien, to , czego na obrazkach nie dojrzałem, mój umysł ochoczo dorysował. A to w zasadzie prosta klikajka. 

poniedziałek, 12 lutego 2018

Krater [PC]


Dziś słowo albo dwa o kolejnym z muzycznych odkryć w grach. Tym razem nic a nic nie wyczytałem w sieci o ścieżce dźwiękowej z Kratera (Krateru?), o którym tu mowa. Ba, pierwszy raz o istnieniu gry dowiedziałem się dopiero będąc w Empiku i widząc ją na półce z promocjami (a ja półki z promocjami przeglądam uważnie i nigdy żadnej nie pominę, ha ha). Dziesięć złotych za pełnowymiarowe wydanie? Spojrzałem na screeny, fajne, spojrzałem na opis, ciekawy, a i ciężar opakowania sugerował jakieś dodatkowe gadżety znajdujące się wewnątrz. No i jak nie wziąć? Nic tam, że na półkach, tych wirtualnych i fizycznych w moim pokoju, czeka jakieś sześćset nigdy nie ruszonych tytułów, nic tam, że to chyba siakiś erpeg, w których asem nie jestem - promocja to promocja, trza skorzystać :)

niedziela, 11 lutego 2018

"Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie” R. J. Palacio w księgarniach już w marcu

Będąc w Empiku i przeglądając nowości książkowe wpadło mi w oko filmowe wydanie "Cudownego Chłopaka" (ja mam to sprzed kilku lat, z nieco innym tytułem "Cud Chłopak"). Musiałem przekartkować, no a jak, no i dobrze zrobiłem, bo trafiłem na zakładkę, a na niej reklamę swego rodzaju suplementu do powieści. Będzie się to to zwało "Cudowny Chłopak i ja. Trzy cudowne historie", a przedstawi Auggiego z trzech nowych punktów widzenia - Juliana, Christophera i Charlotte. No i fajnie, na Lubimy Czytać przyznając kiedyś ocenę książce napisałem coś takiego:
(...)kilka ciekawych wątków zostawionych samemu sobie(...)
I najwyraźniej nie ja jeden tak myślałem, skoro autorka postanowiła to i owo dopowiedzieć, a ktoś inny to opublikować. 

sobota, 10 lutego 2018

Furi - do grania i słuchania (PS4)

Furi, PC, PS4, XONE, 2016

Furi to nietypowa gra nie tylko dlatego, że twórcy wpadli na szatański pomysł sklecenia rozgrywki z samych starć z napakowanymi bossami. O nie, na jej wyjątkowość wpływa wiele czynników, choćby ta niepozorna, ale charakterystyczna komiksowa oprawa graficzna, prześwietna mechanika walki czy pokręcona jak świńskie kiszki historia, której początkowo ni w ząb nie chwytałem (a i pod koniec nie było dużo lepiej), ale wiecie co najmocniej zwróciło moją uwagę?

piątek, 9 lutego 2018

Ostatnio kupione, czyli "Psy" Allana Strattona i "Jestem królem zamku" Susan Hill

Na półkach w pokoju, na przedpokoju, u mamy, siostry i diabli wiedzą gdzie jeszcze (o, już pamiętam, na przykład za łóżkiem (sic!) i w rozmaitych pudłach i pudełkach) cierpliwie czeka na przeczytanie jakieś trzysta albo czterysta (nie każcie mi liczyć, proszę) książek kupowanych to tu, to tam, ale wcale nie przeszkadza mi to w sprowadzaniu do domu kolejnych. Kiedyś na każdą z nich przyjdzie pora, a nawet jeśli nie, to trudno, przynajmniej mam zaciesz podczas nabywania, ha ha ha. W minionym tygodniu wpadły mi w oko i do pokoju dwa nabytki. 

Słuchawki SoundMAGIC e50s


Miesiąc (z okładem) temu postanowiłem sprawić sobię nowe słuchawki, bo tak, nie to, żeby te fajne marki Xiaomi wyzionęły ducha albo grały słabo, nie, po prostu ciągle jest ten pęd do "lepiej", ciągle chce "więcej", tak już człowiek jest skonstruowany, i cóż  z tym fantem zrobić? Trza się pogodzić i tyle. No i mam to upragnione więcej.

wtorek, 6 lutego 2018

Tidalis [PC]


Tidalis, PC, zręcznościowa/logiczna, Steam

Gdzieś w sieci wpadła mi w oko wieść, że Tidalis ma fajną muzyczkę, a że lubię gry z fajnymi muzyczkami, a na bazarze Łowców można było to dziełko dostać za "pisiont" groszy (serio!), to wziąłem i kupiłem. Wziąłem, kupiłem i od razu zabrałem się do zabawy, co właściwie jest u mnie skrajnie rzadkim objawem - ja kupuję gry, które potem potrafią leżeć w kącie czy bibliotece Steam przez całe lata! Tak, głupi jestem, trwonię kasę, wiem, ale na kilka słabości każdy człowiek może - a nawet musi, bym rzekł - sobie pozwolić, nieprawdaż? Prawdaż!

wtorek, 23 stycznia 2018

Garść świetnych przygodówek za mniej niż 17 zeta! [NIUS]

Wiem, tego bundla można kupić od kilku ładnych dni, ale póki wciąż jest dostępny, to o nim napiszę - za 16,98 zł (przy obecnym kursie dolara) możecie zgarnąć 9 gier, w tym całe mnóstwo dobra dla fanów przygodówek! Sam Silence (z polskim dubbingiem i Bernardem Lewandowskim w roli głównej), Deponia Doomsday i Agatha Christie - The ABC Murders kosztowały mnie swego czasu ponad 200 złotych, a to przecież nie wszystko, bo w pakiecie znajdziemy jeszcze Gabriel Knight: Sins of the Fathers 20th Anniversary Edition (odświeżona wersja jednego z absolutnie NAJLEPSZYCH point klików ever), wciąż całkiem świeże i w cenie Yesterday Origins, drugi rozdział The Journey DownKelvin and the Infamous MachineSuper Turbo Demon Busters!Odysseus Kosmos and his Robot Quest: Adventure Game oraz 66% zniżki na Beholdera i 10 sztuk Galagold, które możemy zużywać na giveaway'e etc. Nie wiem, może się nie znam, ale moim skromnym zdaniem to jeden z MusiszMieć zestawów. Gorąco zachęcam, bo ogromna część z tych gier to nie żadne ściepy, tylko dobre, pełnowymiarowe, wydane w pudełkach produkcje. A że tych nie dostajemy, że to tylko kody Steam? Drobiazg! Ja i tak już nie mam miejsca na kolejne pudełka w pokoju, a nowego Yesterday na przykład nie zdążyłem jeszcze kupić ;) 
Jeśli jesteście zainteresowani, to klikajcie tutaj. Miłej zabawy!

Piotr Wysocki

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Pluk z Blokowczyka / Pluk van de petteflet (2004)


Pluk z Blokowczyka / Pluk van de petteflet / 2004 / Holandia / reż. Ben Sombogaart, Pieter van Rijn / w rolach głównych: Janieck van de Polder, Suzanne Zuiderwijk

Ekranizacja kultowej w Holandii książki dla dzieci autorstwa Annie Schmidt (1911-1995). Popularność twórczości pisarki sprawiła, że w rodzimym kraju nadano jej przydomek królowej literatury dziecięcej. Dość powiedzieć, że sympatycznego rudzielca Pluka zna i darzy sympatią w Holandii niemal każdy niezależnie od ilości wiosen na karku. Przeniesienie książki na ekran musiało być zatem tylko kwestią czasu.

niedziela, 21 stycznia 2018

Akimbo: Kung-Fu Hero [PC]


Jak ciekawie graficznie, prosto i przyjemnie wyglądająca platformówka, myślę sobie, instalując Akimbo: Kung-Fu Hero. Co prawda pamiętam, że naście lat temu odbiłem się od niej po kilkudziesięciu minutach zabawy i przejściu... a może raczej nie przejściu, żadnego etapu. Ale, do diaska, to było kiedyś, nie miałem jeszcze takiego skilla jak dziś, nie? I co? I pstro, bo raz jeszcze zgrzytałem zębami - gra jest naprawdę trudna i miejscami mocno frustrująca. Od jakiegoś czasu trzymam się jednak twardo postanowienia, by kończyć rozpoczętą grę i dopóki się to nie dokona, nie zaczynać kolejnej. I tym samym przez jakieś 20 godzin skaczę, uderzam, siekam, zbieram, no i... ciągle efektownie ginę.

sobota, 20 stycznia 2018

Za moich czasów... #1

Porządkując dziś rozmaite papierzyska i wywalając co się da (z obawy o życie - żeby zrobić miejsce na gry, książki, filmy i albumy muzyczne, które powoli mnie zasypują) trafiłem na taki oto relikt przeszłości. Gry JAVA! Pamiętacie? Bo ja tak. Gazetka ta musi pochodzić z czasów, kiedy do moich łapek trafiła Nokia 3510i, pierwsza komórka należąca tylko i wyłącznie do mnie, a kupiona za kasę, którą dostałem od siostry na osiemnastkę. Skąd takie przypuszczenie? Bo na liście znajduje się pierwsza gra Java, w jaką miałem okazję popykać - Postmania. Takie to biedne było, platformówka rodzimej produkcji, kilka poziomów, piszczące efekty dźwiękowe (jeden ton) i kieprawe sterowanie, ale wtedy, w 2004 roku, zabawę miałem po pachy. I to nic, że wystarczała na godzinkę. Czego można było oczekiwać za 3,66 zł? Większe hiciory kosztowały 10,98 zł, a czasem i ponad (należało wysłać dwa albo i trzy sms-y). Też rozpykiwało się je w kilka godzin, ale nikt nie narzekał. A dziś? Dziś przyjęło się, że za trzy i pół złotego za grę w sklepiku Google należy oczekiwać już czegoś co najmniej konkretnego, a powyżej dyszki mają kosztować tylko Wielkie Tytuły na Kilkadziesiąt Godzin ;-) Trochę przesadzam, ale tylko trochę, bo w erze wszechobecnych free to play, wyprzedaży i gier rozdawanych za darmo nasze podejście do kwestii cen i jakości oferowanych produktów uległy sporym zmianom. Takie mnie naszło spostrzeżenie. Wracam do porządków, a Wy przejrzyjcie sobie w co pocinało się na maleńkich ekranikach komórek (na mojej Nokii był dodatkowo limit objętości, nie więcej niż 64KB (sic!) kilkanaście lat temu. 

Piotr Wysocki