niedziela, 29 marca 2015

Tormentum: Dark Sorrow [PC] [Recenzja]

Tormentum: Dark Sorrow, OhNoo Studios, PC, cena: 11,99 Euro

Przyznaje się bez bicia: o istniejącej od jakiegoś czasu ekipie skrywającej się pod nazwą OhNoo Studio usłyszałem dopiero przy okazji zapowiedzi Tormentum: Dark Sorrow, o którym to tekst ten będzie właśnie traktował. Na moją korzyść przemawia fakt, iż ów trzyosobowa ekipa stworzyła wcześniej produkcje na sprzęt Apple skierowane do znacznie młodszego grona odbiorców. Tormentum jest zaś czymś, czego dzieciom zdecydowanie nie powinno się pokazywać (zwłaszcza po zmroku). I nie chodzi tu wcale o przesycenie gry przemocą czy golizną. To pierwsze występuję bowiem w rozsądnej i uzasadnionej dawce, a drugiego nie ma w ogóle. Rzecz tkwi w stylu oprawy i atmosferze, które co wrażliwszych osobników mogą przyprawić o senne koszmary. Spójrzcie tylko na zrzuty ekranu. Celowo umieściłem ich w tekście więcej niż zazwyczaj to czynię.

czwartek, 26 marca 2015

Mockingbird (2014) [Recenzja]

Mockingbird, 2014, horror, reż: Bryan Bertino, Filmweb: 2,8/10, IMDB: 4,2/10

Dziś będzie o filmie, którego obejrzałem już przeszło tydzień temu. Jeszcze chwila, maksymalnie kilka dni, a zapewne popadłby w wieczne (i w pełni zasłużone) zapomnienie, przyszła mi jednak do głowy myśl, że od dłuższego czasu nie omawiałem żadnej kiepścizny. A więc oto i jest. Mockingbird. Kiepski horror. 

poniedziałek, 23 marca 2015

Shannara [PC] [Recenzja]

Shannara, Legend Entertainment, przygodowa, PC, 1995

Skupiająca się przede wszystkim na produkcji mocno nastawionych na warstwę fabularną przygodówek amerykańska firma Legend Entertainment nie zapisała się trwale na kartach historii tego gatunku. Ba,  ja sam dowiedziałem się o jej istnieniu właśnie w chwili trafienia na wydaną w 1995 roku produkcję zatytułowaną Shannara. Rzecz ciekawą z co najmniej jednego powodu - książkowej narracji. Nie bez przyczyny zresztą, jako że fabularne korzenie gry sięgają drugiej połowy lat 70. ubiegłego wieku, kiedy to Terry Brooks stworzył pierwszą część liczącego sobie dziś ponad trzydzieści tomów powieściowego cyklu. I nie trzeba go wcale znać, by od pierwszej chwili rozgrywki odczuć poziom fabularnej głębi.

środa, 18 marca 2015

Podwójne kłopoty Buda Tuckera [PC]

Podwójne kłopoty Buda Tuckera, Merit Studios, PC, 1996

Trwające wiele lat poszukiwania w końcu znalazły swój szczęśliwy finał - zdobyłem egzemplarz wydanej w 1996 roku przygodówki pod tytułem Bud Tucker in Double Trouble (brawo ja!). Co istotne, w moje łapska wpadło nasze rodzime, w pełni zlokalizowane wydanie. W pełni, bo poza napisami i dubbingiem gra otrzymała polski tytuł. Tłumacze nie kombinowali, przekładając oryginalną nazwę na nieźle brzmiące Podwójne kłopoty Buda Tuckera, którym to będę się w tej recenzji posługiwał.

czwartek, 12 marca 2015

PIXEL #2 [Przegląd zawartości]

Właśnie skończyłem lekturę drugiego Pixela. Pismo wciąż leży mi na kolanach, a ja wpisuje na telefonie komórkowym (sic!) kolejne znaki tego tekstu i jakoś tak mi smutno. Smutno, bo do premiery kolejnego numeru jeszcze dwa tygodnie, a przecież miałem sobie dawkować czytanie w taki sposób, by starczyło na cały miesiąc. Nie wyszło. Kto by pomyślał, że nawet 116 stron będzie za mało. Jak więc możecie z powyższych słów wywnioskować, podobało mi się to, co we wnętrzu magazynu znalazłem. Dziś będzie jednak krótko - w końcu tekst ten miał nawet nie powstać, daruje sobie zatem dogłębną analizę i skupię się na wyszczególnieniu treści.

wtorek, 10 marca 2015

The Dream Machine, Episode 1-4 [PC] [Recenzja]

Dream Machine, Episode 1, 2, 3, 4, Cockroach Inc. cena: 15,99 Euro (wszystkie epizody)

Na przestrzeni ostatnich dekad ukazało się co najmniej kilka przygodówek zrealizowanych przy pomocy plasteliny bądź gliny. Ja pamiętam dwie - kultowego Neverhooda i mniej kultowego Agenta Gliniarza, w którego można było zagrać w wersji zlokalizowanej dzięki firmie Manta, będącej wówczas jeszcze dystrybutorem gier. Pamiętam, choć tylko z recenzji w prasie, gdyż w żaden z powyższych tytułów nie wpadł do paszczy mojego czytnika płyt w komputerze. Z tym większym zainteresowaniem zainstalowałem więc niezależną produkcję ze studia Cockroach zatytułowaną Dream Machine. Dzięki dwóm paczkom gier za symbolicznego dolara udało mi się uzbierać na Steamie cztery epizody rzeczonej produkcji. Dostępna jest już piąta, a planowana szósta i ostatnia, ja jednak skupię się tylko na tym, co rzeczywiście ograłem.

sobota, 7 marca 2015

DuckTales Remastered [PS3] [Recenzja]

DuckTales Remastered, Way Forward Technologies, Capcom, PS3, X360, PC, WiiU

Dzioby w górę, zgodnym chórem. Kaczki, uuu-uuu! Któż z Was nie pamięta tej kultowej piosenki, melodii i samej kreskówki, ten zapewne nieopierzony młodziak. Poznawanie kolejnych przygód kaczej ferajny było jedną z moich ulubionych rozrywek w trakcie spędzania czasu przed telewizorem. Wyobraźcie sobie radość, jaką pewnego dnia w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku sprawiła mi siostra, wracając ze sklepu z nowiutkim cartem do Pegasusa z dobrze znanymi mi postaciami i tytułem DuckTales 2 na naklejce. Po wciśnięciu go do slota konsoli i wduszeniu przycisku power rozbrzmiewała charakterystyczna muzyczka, a ja momentalnie wsiąkałem w świat łasego na kasę wujka Sknerusa i tej genialnie zrealizowanej platformówki. Nie zliczę godzin, jakie zeżarł mi z życia ten niepozorny kawałek kodu. Do dziś każdy poziom, rozmieszczenie sekretów i optymalne sposoby na pokonanie bossów tkwią w mojej łepetynie niczym wykute w litej skale. To była gra! To były emocje! I choć nigdy później nie udało mi się dorwać pierwszej odsłony interaktywnych Kaczych Opowieści, to informacja o planowanym odkurzeniu oryginału konkretnie podbiła tętno i obudziła bestię zwaną nostalgią. Nie tak dawno temu, dzięki usłudze Playstation Plus, dostałem w końcu okazje zmierzenia się na konsoli z tym remasterem. Udał się? Zobaczmy.

środa, 4 marca 2015

Fearzone: Strefa 22 [PC] [Recenzja]

Fearzone: Strefa 22, Son Isik, 2007, PC, cena przy premierze: 29,90 zł

Jako zapalony miłośnik horrorów, również tych interaktywnych, rozgrywających się na ekranie monitora, staram się grać we wszystkie tytuły posiadające elementy mające za zadanie wzbudzić u odbiorcy lęk, jakie tylko ukażą się na naszym rynku (a przynajmniej te pudełkowe, bo dystrybucja cyfrowa przytłacza ilością różnorakich straszaków). Wypuszczony w 2007 roku Fearzone od początku nie zapowiadał się zbyt dobrze. Grafika na poziomie (szlag, pewnie nawet niższym!) Resident Evil 3, wydanego przecież kilka lat wcześniej, nieznane tureckie studio developerskie, składające się raptem z kilku programistów, no i w końcu bardzo niska cena podczas polskiej premiery (29,90 zł). Ciężko było być optymistą. Wychodząc jednak z założenia, że nie oprawa i popularne nazwiska czynią grę naprawdę dobrą, dałem jej szansę. Wysupłałem wówczas trzy dyszki z portfela i zanurzyłem się w odmętach czystej esencji grozy. Choć nie do końca takiej, jakiej oczekiwałem.

poniedziałek, 2 marca 2015

Alien Trilogy [PSone] [Recenzja]

Alien Trilogy, Probe Entertainment, Fox Interactive, 1995, PSone, 

Strzelaniny FPP nie były specjalnie domeną pierwszego PlayStation, toteż każdy Doomopodobny tytuł z miejsca wzbudzał mniejsze lub większe poruszenie w światku szczęśliwych posiadaczy szaraka. Jednym z pierwszych (a może i pierwszym?) hitów tego gatunku na kultową konsolę Sony było niewątpliwie Alien Trilogy.