czwartek, 4 listopada 2021

Nocny prześladowca. Życie i zbrodnie Richarda Ramireza - Philip Carlo [RECENZJA]

Nocny prześladowca. Życie i zbrodnie Richarda Ramireza - Philip Carlo otrzymana z Taniejksiazki.pl
 
Jeszcze kilka lat temu po podcasty, seriale, filmy i książki o tematyce prawdziwych zbrodni sięgało w zasadzie niewielkie grono zapaleńców. Dziś to prawdziwa kopalnia złota dla twórców i wydawców, bo nagle okazało się, że o mordercach wszyscy chcemy wiedzieć wszystko (a ja nie czuje się już zdziwaczałym wyjątkiem, a jednym z wielu entuzjastów ;). I jakkolwiek niemała część twórczości z gatunku true crime wypada w oczach starych wyjadaczy rozczarowująco - bo ktoś już kiedyś o tym opowiedział, w dodatku dużo lepiej, rzetelniej - to przy lawinie nowych tytułów jakaś perła przytrafić się po prostu musi. Zdecydowałem sprawdzić, czy tak będzie w tym przypadku.

niedziela, 24 października 2021

Zwierciadło piekieł - Graham Masterton [RECENZJA]


 Od momentu przeczytania pierwszej powieści grozy Grahama Mastertona - a było to lata temu, ledwo co stuknęła mi osiemnastka - aż po dziś mam do pisarza stosunek bliżej nieokreślony. Daleko mi do miana fana, tak jak daleko do antyfana. Ot, jak trafię gdzieś na wyprzedaży, to biorę, choć niekoniecznie żeby przeczytać tu i teraz. Ba, kilka jego straszaków kurzy się na moich półkach od nie przymierzając dziesięciu lat. Mam go w zasadzie za wyrobnika. Z takim też nastawieniem podszedłem do Zwierciadła piekieł, który wpadł mi w oko jako audiobook z plejadą aktorów, słuchowiskiem w zasadzie. Zacząłem więc słuchać uszami, a skończyłem czytać oczami, bo w międzyczasie wygasła mi testowa subskrypcja, a ebooka znalazłem na Legimi. No i wiecie co - zaskoczyłem się. Pozytywnie. Wciąż nie tak, by rzucić się jak szczerbaty na suchary po jego dziesiątki nieznanych mi jeszcze horrorów, ale na pewno raz do roku (albo częściej) zerknę w jego stronę. 

czwartek, 21 października 2021

Co nowego na Legimi (20.10.2021)


Skończył mi się roczny abonament Legimi i przed jego przedłużeniem na kolejne 12 miesięcy za radą przyjaciela postanowiłem uderzyć do samego źródła z prośbą o jakiś rabat czy cuś, bo a nuż mają specjalny upust dla blogerów... Ale nie, nie mają. Choć może i mają, ale nie dla takich płotek jak ja ;) Ale nic tam, te 40 złotówek miesięcznie za dostęp do ogromu e-booków i audiobooków nie jest znów tak wygórowaną kwotą, jestem ją w stanie wykładać (zwłaszcza że od teraz zrzucamy się pół na pół z domownikiem, który zjada literki na czytniku, bo ja korzystam tylko ze slotu na tablet z Androidem). W każdym razie postanowiłem sobie, że co tydzień z nowo dodanej do wypożyczalni e-literatury będę tu napomykał o tych tytułach, które wrzuciłem na półkę, a które wydają mi się najważniejsze, najciekawsze. Nie o wszystkich, bo wrzucać warto wszystko, co choćby tylko wydaje nam się, że zechcemy w przyszłości przeczytać, powtarzam to i powtarzać będę zawsze każdemu subskrybentowi Legimi. Albowiem raz dodana na półkę książka zostaje na niej nawet wówczas, gdy wydawca ją z wypożyczalni wycofa. Rzekłem. Zanotować i stosować się do zaleceń :) 

Tymczasem pierwszy epizod z wartymi uwagi premierami na Legimi. 

niedziela, 3 października 2021

Dzieci znad rzeki - Kamila Sojkova [RECENZJA]


 Krótka, zamknięta na stu stronach opowieść o grupce dzieci z małej wioski nad Dryja, którą co roku nawiedza powódź. Z tej też przyczyny wieś lada moment ma zostać przemieniona w zalew, a jej mieszkańcy przeprowadzają się do nowo wybudowanych domów w innej miejscowości. Historię poznajemy z perspektywy kilku małych mieszkańców wioski (oraz, w jednym z rozdziałów, staruszki, która nie potrafi rozstać się z miejscem, gdzie najpewniej miała nadzieję dożyć swych dni).

czwartek, 16 września 2021

Kości, które nosisz w kieszeni - Łukasz Barys [RECENZJA]

Pod naszymi domami piętrzą się kości. Można po nie sięgnąć i schować je do kieszeni. Zmarli nie lubią siedzieć w grobach, księżniczka zamienia się w rzekę, włókniarki straszą w centrum handlowym albo opowiadają o dawnych czasach i niedostatku. Bohaterka zmaga się z rodziną, historią i codziennością pełną norm i zasad, do których nie sposób się dostosować.

poniedziałek, 6 września 2021

Warszawskie Targi Książki i Złap Okazję vol. 4


 Jaram się, bo w najbliższych dniach odbędą się dwa ciekawe wydarzenia związane z literaturą, na których być zamierzam. I jedno i drugie w Warszawie, więc rzut pokeballem od mego miejsca zamieszkania.

piątek, 3 września 2021

Lato, gdy mama miała zielone oczy - Tatiana Tibuleac [RECENZJA]


Aleksy, kipiący gniewem nastolatek, po ukończeniu szkoły zamierza pojechać z kolegami do Amsterdamu, zamiast tego jednak udaje się z matką na wieś do Francji. Mają spędzić razem lato. Ich trudna relacja powoli się odmienia, aż w końcu – na krótko – przechodzi w autentyczną bliskość.

Książka niewielkich rozmiarów, zaledwie 150 stron, a czytałem ją ponad tydzień, bo tylko poza domem, podczas przerw w pracy i podczas drogi do i z tejże.

Mężczyzna w białych butach - Michał Larek, Waldemar Ciszak [RECENZJA]


 Prawdziwa historia Tadeusza Kwaśniaka, seryjnego mordercy młodych chłopców działającego na początku lat 90, ale napisana w formie fabularyzowanego reportażu. I tak jak nie lubiłem dotąd tego połączenia, tak po lekturze tej książki nie polubię.

środa, 1 września 2021

The Gate / Wrota (1987) [RECENZJA]


 Horror z 1987 roku w reżyserii Tibora Takacsa (facet tworzy do dziś, choć sądząc po tytułach jego dziełek [Tornado w Nowym Jorku, Lodowe Pająki, Megawąż...], jest to nisza w niszy). Fabuła prosta. Jest sobie chłopiec. Chłopiec ma siostrę, starszą, i najlepszego przyjaciela, nieco przemądrzałego okularnika kochającego... nie, nie czytać, a słuchać ostrej muzyki, co zresztą okaże się istotne dla rozwoju wydarzeń. I teraz tak, na podwórku domu bohatera, Glen mu na imię, rośnie ogromne stare drzewo. Jednej nocy uderza w nie piorun, a następnego ranka zjawiają się panowie, którzy drzewo to wycinają. Zostaje po nim dziura, będącą właśnie tytułowymi wrotami, przez które mogą wedrzeć do naszego świata prastare demony. A jak mogą, to i się wedrą, jakże by inaczej. Traf chce, że rodzice Glena na kilka dni wyjeżdżają, więc losy świata zostają oddane w ręce trójki młodocianych.

niedziela, 16 maja 2021

Phantasmagoria 2: A Puzzle of Flesh [PC] [RECENZJA]

Rok wydania: 1996, producent: Sierra, dostępność: Steam, GOG

Druga odsłona Phantasmagorii w żaden sposób nie nawiązuje do historii swojego poprzednika, co oczywiście nie jest wcale zarzutem. Wszak bezpośrednie kontynuacje - czy to gier czy filmów - bardzo często okazują się zwyczajnie słabsze.

sobota, 1 maja 2021

środa, 7 kwietnia 2021

Scratches [PC] [RECENZJA]

Kilka dni temu ukończyłem wydaną w 2006 roku przygodówkę grozy Scratches. Po zasłyszanych tu i ówdzie bardzo ciepłych opiniach od kilku lat ostrzyłem sobie na ten tytuł ząbki. Ostatecznie dopiero po przejściu drugiej odsłony Barrow Hill, która dostarczyła mi kilkunastu godzin naprawdę wciągającej rozgrywki, a która, wedle wspomnianych wyżej opinii, miała być o klasę gorsza od Scratches, rzuciłem się na płytkę z grą pełen wielkich oczekiwań. Lepsze to niż Barrow Hill, nawet jeśli mowa o niżej ocenianej dwójce? Moim zdaniem zdecydowanie nie.

środa, 17 marca 2021

Później - Stephen King [RECENZJA]


Chłopiec, który widzi zmarłych i za sprawą swojego daru wplątuje się w niezłą kabałę. Tak jednym zdaniem mogę opisać fabułę najnowszego dzieła niestrudzonego Stephena Kinga. 

środa, 10 marca 2021

Skorpion. Sprawa zabójcy Pawła Tuchlina i seryjnych przestępstw na tle seksualnym na Pomorzu, popełnionych w latach 1975-1983 - Adrian Wrocławski [RECENZJA]


 Uff, przeczytałem w końcu tego Tuchlina. Zajęło mi to miesiąc czasu rzeczywistego czytania, bo czasem odkładałem lekturę na tydzień czy dwa.

I jedyne, co chciałem tu tylko napisać, to że w momencie procesu, kiedy Tuchlin zaczął wszystkiego się wypierać, popierając to w miarę logiczną argumentacją, przeszło mi przez myśl "a jeśli to faktycznie nie on?". Znana jest przecież głośna sprawa Marchwickiego, który został z dużym prawdopodobieństwem "przekonany" do tego, by się przyznać do wielu mordów. A Pękalski, któremu starano się przypisać nawet do 90 trupów? W opracowaniu autora nie ma niestety ani słowa o tym, czy faktycznie po złapaniu Tuchlina nie zdarzały się już ataki o identycznym modus operandi (sam Tuchlin wnosił o to, by to sprawdzić, ale jego wniosek został odrzucony).

Nie twierdzę, że to nie on był sprawcą ataków, ale cień padł i do końca lektury nie mogłem się go pozbyć.

piątek, 19 lutego 2021

Pociąg z Wenecji - Georges Simenon [RECENZJA]

 Pociąg z Wenecji, Georges Simenon, wydawnictwo SAGA Egmont, ok. 130 stron (ebook)

Mój pierwszy Simenon. I na pewno nie ostatni, bo czyta się go wyśmienicie, a na Legimi, z którego od kilkunastu już miesięcy intensywnie korzystam, pojawiło się tych Simenonów ponad dwadzieścia. Przeczytane na trzy niedługie posiedzenia. Podoba mi się umiejętność autora do wciągnięcia w swoją opowieść od pierwszego zdania. Zacząłem i w chwilę potem byłem już wsiąkniety, co w moim przypadku jest akurat rzadkością. Niekiedy potrzebuje i stu stron, by zadomowić się w historii i świecie, które podsuwa mi pisarz. 

Cyber Shadow [PC] [RECENZJA]

Cyber Shadow, Aarne Hunziker, Nintendo Switch, PlayStation 4, PC, PlayStation 5, Xbox One

Ależ świetnego platformera ostatnio odkryłem. Gameplay, grafika i dźwięki rodem z NES-a... już po samych zrzutach ekranu i trailerze czułem się kupiony. A znalazłem Cyber Shadow, bo o nim tu ględzę, wśród nowości na Game Passie, którego mam aktywnego do początku kwietnia. Trzeba korzystać, póki jest, pomyślałem. Troszkę obawiałem się, że gra okaże się dla mnie zbyt trudna (refleks już nie ten, idzie mi już 35 rok życia...), ale raz kozie śmierć - odpaliłem i przepadłem. Gra owszem, jest trudna, w kilku segmentach wręcz diabelsko trudna, czerpie dużo z leciwego Ninja Gaiden, ale życia dostajemy nielimitowane, a każdy etap ma garstkę checkpointów, w których można dodatkowo zakupić wspomagajki za walutę otrzymaną po spuszczeniu łomotu przeciwnikom. Całość dzieli się na bodaj dziesięć rozległych, przepysznie zaprojektowanych misji. Napisy końcowe obejrzałem po ponad 10 godzinach zmagań, co uznaje za duży plus - sądziłem, że będzie to to krótsze. Jeśli ktoś lubi klasyczne platfmormówki, powinien być usatysfakcjonowany. Ja bawiłem się PRZEDNIO.